Kampania wyborcza, to czas w którym niemożliwe nagle staje się możliwe, sprawy, których nie dało się rozwiązać przez cztery lata nagle nabierają niesamowitego rozpędu i zostają rozwiązane. Kampania to także czas w którym niestety robią sobie publicznie żarty ze społeczeństwa.

REKLAMA
Nie dalej jak dwa dni temu, w jednym z popularnych serwisów informacyjnych został poruszony temat braku krwi w centrach krwiodawstwa. Jest to na tyle poważna sprawa, że odpowiednie instytucje zaapelowały do społeczeństwa o oddawanie krwi, która jak wiemy może komuś uratować życie. Dzielenie się krwią z potrzebującymi jest jak najbardziej szlachetne, co do tego nikt nie ma wątpliwości, gorzej jeśli szlachetny gest zostanie wplątany w polityczną kampanię.
Nie wiem skąd u pani Szydło zaszła taka nagła potrzeba oddania swojej krwi dla potrzebujących, ale domyślam się, że ktoś w sztabie Prawa i Sprawiedliwości obejrzał tamten dziennik i postanowił tą bądź co bądź poważną sprawę wykorzystać do swoich celów politycznych, a to już ma znamiona delikatnie mówiąc skandalu. Podkreślam, to dobrze, że pani Szydło oddaje krew, ale dlaczego robi to właśnie dziś, a nie dwa, trzy, cztery miesiące temu? Dlaczego oddaje krew w świetle kamer? Dlaczego jej partia prowadzi na Twitterze relację niemal na żywo z tego wydarzenia?
logo
https://twitter.com/pisorgpl/status/623418563978731520/photo/1
logo
https://twitter.com/pisorgpl/status/623429726095450112/photo/1
logo
https://twitter.com/pisorgpl/status/623418563978731520
Inny przykład dziwnego zachowania mieliśmy wczoraj, kiedy to pani Szydło postanowiła skomentować pracę premier Kopacz, która słusznie postąpiła zostając w Warszawie i stamtąd sterować pomocą dla ofiar niedawnych wichur. Co wtedy zrobiła pani Szydło? Postanowiła pojechać na miejsce i zrobić konferencję prasową podczas której skrytykowała premier za to, że ta zamiast być z ludźmi na miejscu, postanowiła zamknąć się w warszawskich gabinetach.
Jeżeli pani Szydło nie wie, to służę pomocą, ale z tego co się orientuję ofiary kataklizmu już wczoraj dostały 6 tysięcy złotych od państwa, a wkrótce mają otrzymać kolejną pomoc w wysokości 20 tysięcy. Dlatego pytam, co dla tych ludzi zrobiła pani Szydło? Dała dzieciom autograf, przeszła się w świetle kamer wokół zniszczonego domu?
To co w ostatnich dniach robi Prawo i Sprawiedliwość, to nic innego jak cyrk, który niestety podoba się sporej liczbie Polaków. Szkoda, że społeczeństwo tego nie widzi, i daje sobą tak łatwo manipulować.