Jeden z moich bliskich znajomych ma poglądy polityczne skrajnie od moich odmienne. O dziwo do tej pory umieliśmy ze sobą rozmawiać. Poróżniła nas dopiero kwestia „mowy nienawiści”.

REKLAMA
My Polacy jesteśmy drastycznie podzieleni w tej sprawie. Prawica oskarża demokratów o napaści słowne – obraźliwe hasła na demonstracjach, kontrowersyjne transparenty, wpisy na forach internetowych. Demokraci i liberałowie analizują język przemówień Jarosława Kaczyńskiego i Andrzeja Dudy z coraz większym przerażeniem.
Niezależnie od tego, po której stronie tego sporu stoimy, jedno nie ulega kwestii, język debaty publicznej gwałtownie się zbrutalizował. Co do tego z moim „prawicowym” znajomym jesteśmy całkowicie zgodni. Różnimy się w diagnozie. Publicyści popierający rząd oraz wyborcy Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że wzajemna agresja jest symetryczna po obu stronach politycznego sporu. Ich oponenci wskazują, że wulgaryzmy i obelgi na internetowych forach, w komentarzach są nierówno rozłożone, z przewagą po „prawej” stronie sceny. Argumentem zasadniczym jest jednak fakt, iż anonimowa nienawiść w sieci jest czubkiem góry lodowej, objawem a nie przyczyną społecznej choroby agresji. Prawdziwym źródłem, jest język i forma wypowiedzi czołowych polityków PiS, którzy, szeroko cytowani w mediach, nadają ton dla całej formacji politycznej i wyzwalając reakcję z drugiej strony, podgrzewają temperaturę sporu z argumentów do wzajemnych obelg.
Nie ukrywam, że jestem zwolennikiem tej drugiej diagnozy. Ponieważ poziom debaty publicznej mnie razi i podzielam z całego serca troskę mego konserwatywnego kolegi, postanowiłem na nim właśnie prawdziwość swojego przekonania zweryfikować. Wysłałem mu prosty zestaw pytań o treści jak niżej. Jeśli macie prawicowych znajomych możecie przeprowadzić ten test. Muszę was jednak uprzedzić, bądźcie ostrożni – moja znajomość go nie przeżyła.
1. Czy Jarosław Kaczyński, z pomocą posła Joachima Brudzińskiego, miał prawo nazwać swoich politycznych przeciwników “komuniści i złodzieje”?
Tak
Nie
2. Jeśli „tak”. To czy my, jako druga strona sporu mamy prawo nazywać swoich adwersarzy “Faszyści i bandyci”?
Tak
Nie
3. Jeśli odpowiedź brzmi „tak”. To wszystko jasne, nienawiści nie zwalczymy w ten sposób.
4. Jeśli „nie” – to dlaczego stosujemy różne standardy dla obu stron sporu? Komuś wolno więcej? Dlaczego?
5. Jeśli jednak na pierwsze pytanie odpowiedź brzmi “nie” to czy Jarosław Kaczyński powinien przeprosić?
Tak
Nie
Jeśli „tak” to możemy dalej rozmawiać o tym, jak zwalczać mowę nienawiści.
Jeśli „nie” to wróć do pytania numer 2 i tym samym błędne koło znowu się zamyka.