Gminy do dziś nie dostały od rządu obiecanych środków na wypłaty dodatków węglowych, a pierwsi wnioskodawcy powinni już otrzymać należne pieniądze. Pojawia się pytanie, czy rząd nie chce znów zrzucić odpowiedzialności i zobowiązań na samorządy? W tej sprawie napisałam interpelację i czekam na odpowiedź.
REKLAMA
W województwie warmińsko - mazurskim złożono już około 107 tys. wniosków o wypłatę dodatku węglowego na łączną kwotę 322 mln zł. Gminy nie mogą jednak wypłacać środków, bo nie otrzymały jeszcze pieniędzy od wojewody. W innych regionach sytuacja wygląda tak samo, mimo iż pierwsi wnioskodawcy w połowie września powinni dostać należne 3 tysiące złotych. I coraz odważniej zaczynają domagać się wypłat od gmin, gdzie składali wnioski.
Czy nie skończy się tak, że samorządy z mocno nadwerężonych pandemią budżetów będą wypłacać dodatki obiecane przez rząd? Takie rozwiązanie podpowiada już minister Soboń. Zapytałam o to w interpelacji do Ministerstwa Klimatu i Środowiska, sugerując również przyspieszenie przekazania gminom środków na dodatek węglowy. Ciągle czekam na odpowiedź.
Faktem jest, że budżet państwa po 7 lat rządów PiS jest w stanie opłakanym, a polskie samorządy, gdzie rządzą dobrzy gospodarze, radzą sobie dużo lepiej. Tylko w pierwszym półroczu br. zarobiły blisko 170 miliardów złotych - tylko o 30 miliardów złotych mniej niż w całym 2015 roku. PiS chce więc teraz położyć rękę na budżetach gmin, a docelowo zrobić skok na samorządy kombinując przy terminie wyborów.
