Trochę zaniedbałem ten blog, bo wzrosło zapotrzebowanie na moje felietony w różnych gazetach i już trochę "nie wyrabiam". Ci z Państwa, którzy czytują lokalne gazety (Krakowską w Krakowie, Wrocławską we Wrocławiu, Wielkopolską w Poznaniu) mogą co tydzień czytać moje aktualne felietony. Co dwa tygodnie moje teksty drukuje Rzeczpospolita. Co dwa miesiące piszę coś w Przeglądzie Technicznym. Sporo tego! Ale postanowiłem ponownie pojawić się na ekranach tych Czytelników, którzy czasami czytywali moje wpisy, bo chciałbym przed zimowymi wakacjami zarekomendować książeczkę, do której w wolnej chwili warto zajrzeć, chociaż teksty w niej zawarte mają już kilka lat.

REKLAMA
Zachętą do tego, by zaprosić Państwa do zajrzenia do owej nieco starszej książeczki był fakt, że moja najnowsza książeczka zatytułowana "W laboratorium naukowca i w praktyce inżyniera. Ciekawostki naukowo-techniczne", wydana w połowie ubiegłego roku przez Polską Akademię Umiejętności (opisana w tym wpisie na blogu), została podobno wyprzedana do samego końca i raczej nie będzie wznowiona, bo PAU preferuje opracowania ściśle naukowe, a moją książeczkę popularnonaukową wydała na zasadzie wyjątku od reguły. Ponadto tamtą najnowszą książeczkę trzeba czytać w formie wydania papierowego, bo PAU nie przewiduje się jej udostępnienia w Internecie, podczas gdy owa starsza książeczka jest w Internecie dostępna (oczywiście za darmo!) i może być czytana na smartfonie w dowolnym miejscu i w dowolnym czasie.
Jak widać na obrazku, książeczka do której Państwa zapraszam, ma ma tytuł "O życiu i nauce" z podtytułem "zbiór felietonów". Zdjęcie na okładce symbolizuje fakt, że ową książeczką otwieram Czytelnikom drzwi do nauki, zapraszając, by się częstowali z bogato zastawionego stołu.
O zawartości książeczki informują poniższe obrazki, zawierające kolejne fragmenty spisu treści:
logo

logo

logo

logo
Zapraszam do korzystania!