„Nie chcemy żadnych nowinek z zachodu. Będziemy bronić naszej wielowiekowej tradycji i kultury przed obcymi wpływami. Mniejszość nie będzie terroryzowała większości. Będziemy bronić naszego tradycyjnego systemu wartości. Nie dopuścimy do liberalizmu światopoglądowego w naszym kraju.”
REKLAMA
Myli się ten, kto sądzi, że tego rodzaju hasła zostaną wypowiedziane w najbliższym czasie przez poseł Pawłowicz, posłów Piętę lub Godsona do posłanki Grodzkiej, posła Biedronia lub do mojej skromnej osoby. Otóż z dużym prawdopodobieństwem usłyszą je od swoich konserwatywnych, egipskich kolegów ci konserwatywni, polscy parlamentarzyści, którzy wybierają się do Egiptu walczyć przeciwko dyskryminacji chrześcijan. A wybierają się tam między innymi senator Jan Filip Libicki oraz poseł John Abraham Godson, pierwszy z mojej partii, drugi już nie.
Senator Stanisław Iwan (PO) zauważył słusznie, że dyskryminacja chrześcijan w Egipcie to rzecz nie do pomyślenia w XXI wieku i wyraził swój sprzeciw wobec obojętności Europy w tej sprawie. Aby była jasność, zgadzam się w pełni z senatorem Iwanem. Dyskryminacja na tle religijnym gdziekolwiek na świecie jest nie do pomyślenia. Tak samo nie do pomyślenia jak dyskryminacja z każdego innego powodu. Na przykład dyskryminacja i prawne wykluczenie ludzi z powodu ich orientacji seksualnej.
W tym miejscu pragnę przypomnieć co senator Libicki miał do powiedzenia
o mniejszościach w Polsce: „zresztą homoseksualiści i feministki, to w Polsce mniejszość. Osoby, dla których ważny jest dostęp do in vitro, czy związki partnerskie, stanowią w Polsce mniejszość. Są ważniejsze sprawy, którymi powinniśmy się zajmować”. Nie tak dawno inny znany z mesjańskich wystąpień konserwatysta poseł Jarosław Gowin powiedział: „homoseksualistów toleruję, ale nie akceptuję ich”.
o mniejszościach w Polsce: „zresztą homoseksualiści i feministki, to w Polsce mniejszość. Osoby, dla których ważny jest dostęp do in vitro, czy związki partnerskie, stanowią w Polsce mniejszość. Są ważniejsze sprawy, którymi powinniśmy się zajmować”. Nie tak dawno inny znany z mesjańskich wystąpień konserwatysta poseł Jarosław Gowin powiedział: „homoseksualistów toleruję, ale nie akceptuję ich”.
Tym panom, którzy tak do serca wzięli sobie dyskryminowaną mniejszość wyznaniową w Egipcie, pragnę powiedzieć: puknijcie się w wasze łby! Zanim ruszycie w świat walczyć o prawa cudzych mniejszości, nauczcie się respektować prawa polskich obywateli, którzy tu, na tej ziemi czują się wykluczani i dyskryminowani z powodu swojego światopoglądu lub orientacji seksualnej.
Solidarna walka o respektowanie praw mniejszości jest niezwykle ważna wszędzie na świecie bez wyjątku, ale wy panowie nie posiadacie żadnego mandatu, by o te prawa się upominać. Sami z dużym uporem przyczyniacie się do dyskryminacji swoich współobywateli, a to w Europie w XXI wieku jest nie do pomyślenia.
Spodziewam się, że muzułmańscy duchowni i przedstawiciele konserwatywnych frakcji politycznych w Egipcie przytoczą Wam dokładnie te same argumenty, którymi Wy posługujecie się tutaj przeciwko swoim obywatelom. Wasz relatywizm w odniesieniu do poszanowania suwerenności kulturowej każdego narodu jest porażający.
A może nie, może się mylę. Może rzeczywiście pojedźcie sobie tam i może zabierzcie ze sobą niektórych biskupów, którzy z takim zapałem w święta Bożego Narodzenia postanowili rozprawić się z genderyzmem, wykazując przy okazji wysoki stopień ignorancji. I może zostańcie już sobie tam, a nam przestańcie zawracać głowy swoją obłudą i niekompetencją w sferze ochrony praw człowieka i obywatela.
Korzystając z okazji życzę Państwu spełniania wszelkich marzeń w Nowym 2014 Roku.
Pozdrawiam serdecznie
Radek Szumełda
Radek Szumełda
