charismanews.com

Nie jestem bliską przyjaciółką papieża, ani nawet kolegą bp Hosera ale przyszedł mi do głowy pomysł jak lekko zmodyfikować deklarację wiary lekarzy katolickich. Przez jakieś przypadkowe niedopatrzenie nie ma w niej ani jednego słowa o pacjencie, a nad samym tekstem unosi się nieznośny zapach lekarskiego narcyzmu i megalomanii. Czas to zmienić!

REKLAMA

My lekarze katoliccy pamiętając, że pacjenci są nie tylko bliźnimi ale ludźmi liczącymi fachową i skuteczną pomoc deklarujemy co następuje:

- nie będziemy ściemniać w jasnych i klarownych prawnie sytuacjach kiedy konieczne jest wykonanie aborcji

- nie będziemy pracować po godzinach na publicznym sprzęcie w ramach tzw. "prywatnej praktyki"

- nie będziemy brać jawnych czy ukrytych łapówek za szybsze przyjęcie do publicznego szpitala

- a nepotyzm wypalimy gorącym żelazem do ostatniego przypadku

- nie będziemy za wszelką cenę ( w tym zwykłej śmieszności) unikać świadczenia prawdziwego świadectwa w sądach przeciw bliźniemu naszemu - innemu lekarzowi, który przez swoją niekompetencję naraża życie i zdrowie pacjentów

- każdy przypadek konfliktu interesów między pracą w publicznej służbie zdrowia i sektorem prywatnym będziemy transparentnie rozstrzygać w kompetentnym gronie

- nie będziemy wykorzystywać naszych prywatnych i osobistych przekonań do nawracania pacjentów, oszczędzając im niepotrzebnego zażenowania

- udzielając porad w publicznych przychodniach będziemy przykładać się przynajmniej tak samo jak w innych miejscach pracy.

- będziemy piętnować każdy przypadek spychologii i protekcjonalnego traktowania pacjenta tak samo jak piętnowaliśmy kiedyś homeopatię.

- nie będziemy wyłudzać kasy na lewo z NFZ za niewykonane świadczenia.

- będziemy szanować ciężka pracę pielęgniarek i zainteresujemy się ich warunkami pracy. Jako dobrzy chrześcijanie będziemy zdolni do wsparcia ich protestów o godne warunki pracy.

- przyswoimy sobie takie pojęcia jak klasizm czy homofobia i będziemy traktować wszystkich pacjentów tak samo niezależnie od ich statusu majątkowego, orientacji seksualnej czy narodowości.

Amen.