
Lato w Katowicach można spędzić w Parku Śląskim (który oficjalnie mieście się w Chorzowie). Atrakcji jest sporo, ale przeważają te ludyczne, w stylu: festyn, grill, kiełbasa. Będąc w Parku, obowiązkowo trzeba się przejechać Elką – jedyną w Europie kolejką wysokogórską na nizinie. Z wysokości Elki można podziwiać Park w całej jego okazałości: Wesołe Miasteczko, Zoo, Planetarium, Dolinę Dinozaurów oraz nowe miejsce, Kontener Cooltury, dzięki któremu wakacje w Katowicach mogą zyskać nową jakość.
5. KONTENER COOLTURY ― Letnia Strefa Wymiany Artystycznej, czyli kulturalny wypoczynek
W samym centrum Parku powstało nowe miejsce, które skupia w sobie wiele aktywności kulturalnych, a napięty i różnorodny grafik sprawi, że z pewnością odnajdzie się tutaj każdy miłośnik miejskich aktywności. Kontener Cooltury to sześć boksów tematycznych: Art. & Design, Foto/Grafia, Kontener Teatralny, Sztuki Audiowizualne, Kontener Moozy, Miasto/Projekt. W szczegółach przekłada się to na następujące wydarzenia: warsztaty i debaty w cyklu „Awangarda jutra”; spotkania z młodymi śląskimi artystami, pokazy mody i designu w Art. & Design; warsztaty fotograficzne i wystawy w Foto/Grafii; warsztaty teatralne i spektakle w Kontenerze Teatralnym; pokazy filmów fabularnych i dokumentalnych, wystawa plakatów filmowych, warsztaty reżyserii FilmoBudka, prezentacje videoartu, wystawa „Neony dzisiaj” w Sztukach Wizualnych; koncerty i spotkania muzyczne w Kontenerze Moozy; warsztaty architektoniczne dla dzieci „Mała Akademia Architektury”, warsztaty „Czyn społeczny 2.0”, „Społeczna mapa architektury Parku Śląskiego”, „Urban gardeening” w Miasto/Projekcie. W programie czerwcowym przewidziane są m.in. pokazy w ramach cyklu „Kino wolności”, warsztaty prowadzone przez fundację Napraw Sobie Miasto czy koncert zespołu Xxanaxx. Organizatorami tego całego zamieszania są John Lemon i Park Śląski wraz z partnerami. Trzymam mocno kciuki, by ta inicjatywa przypadła do gustu Ślązakom i przyjezdnym!
6. PRZYSTANEK KOSZUTKA ― lokalnie z designem i filmem w tle
Centrum Katowic to, poza Mariacką, także inne dzielnice. Jedną z nich jest najbardziej zielona część miasta, czyli Koszutka. To w jej obrębie działa Geszeft. Wydawałoby się z pozoru niepozorny sklep z designem. Geszeft to jednak kolejne miejsce, które oddziałuje na okolicę swoją kulturalną energią. We współpracy z Centrum Sztuki Filmowej, zwanym potocznie kinem Kosmos, organizowane jest tutaj kino letnie. Geszeft zaprasza często na promocje ― książek, nowej marki odzieżowej. W piwnicach dodatkowo mieści się galeria Dwie Lewe Ręce, w której można oglądać wystawy trzymające rękę na pulsie najnowszych trendów w sztuce współczesnej (swoje prace eksponowali tu m.in. Pikaso, Krystian „Truth” Czaplicki, Karolina Żybiewicz). Koszutka to także inicjatywy lokalne wspierane przez fundację Napraw Sobie Miasto oraz sklep Poszetka, takie jak: Pobudka Koszutka, w ramach której podczas dwóch dni (6–8 czerwca) odbędzie sąsiedzki festyn. W programie będzie można uczestniczyć m.in. w warsztatach renowacji mebli, I Koszutkowym Biegu Rodzinnym, konkursie pieczenia ciasta, Super Salon Pop Up Store (w ramach pierwszych urodzin Geszeftu) czy koncercie młodych zdolnych ze Śląska, czyli zespołu Jóga. Cały program w linkach poniżej,
https://www.facebook.com/events/571077939671508/575484705897498/?notif_t=plan_mall_activity https://www.facebook.com/Geszeft https://www.facebook.com/dwielewerece
7. KATOWICKIE HAŁDY ― czarne zamienione na zielone
Katowice oazą zieleni? Żart? Bynajmniej. Dla tych, którzy chcieliby odetchnąć od zgiełku miasta, nie ruszając się z niego, idealną propozycją są katowickie hałdy. Jedna z nich znajduje się na Wełnowcu, nieopodal Słonecznej Pętli (żeby tam trafić, najlepiej wysiąść z tramwaju na przystanku Wełnowiec Kościół i udać się w stronę budynku sądu, kierując się z prawej jego strony do góry). Po przejściu parku i dwóch wzgórków okazuje się, że na pogórniczych nieużytkach „zameldowała się” wysoko położona polana, z której roztacza się wspaniała panorama miasta (zarówno Katowic, jak i Siemianowic). Druga hałda (a właściwie zwałowisko), którą warto odwiedzić, to ta znajdująca się w katowickiej dzielnicy Kostuchna. Łatwo ją zauważyć, bo mierzy 339 metrów wysokości, a powstała już w 1900 roku! Reżyser Lech Majewski kręcił tu zdjęcia do swojego filmu „Młyn i krzyż”, a okoliczni mieszkańcy i przyjezdni ściągają tutaj w celach piknikowych i dla zapierających dech widoków. Przy dobrej pogodzie można podobno zobaczyć tatrzańskie szczyty, a standardem jest panorama południowych dzielnic Katowic i Mikołowa. Hałda w Kostuchnie, zwana potocznie Kostą, często służy też jako miejsce do grania w turbo golfa. Adrian Chorębała
