
Powoli zbliża się letni sezon festiwalowy w Katowicach. A jak wiadomo, nie samą muzyką człowiek na festiwalu żyje. W związku z tym polecamy parę fajnych miejscówek z jedzeniem do odkrycia podczas pobytu w mieście. Kiedy już poznasz smak najlepszej pizzy w mieście w Lenarte przy Mariackiej i zaspokoisz pierwszy głód hamburgerami z Mad Micka (pisaliśmy o tych miejscach w poprzednich odcinkach Kato na Lato), czas na eksplorowanie mniej popularnych propozycji żywieniowych w Katowicach.
8. DOBRA KARMA, ul. św. Jacka 1
Lokal utrzymany w duchu slow food. Oddalony od centrum, ale też w takiej odległości, że można dojść tam na piechotę. Kuchnia pięciu przemian, którą proponuje Dobra Karma „opiera się na starej jak świat chińskiej medycynie, która szczegółowo opisuje zachodzące w przyrodzie procesy i przemiany”. W skrócie oznacza to zdrowe i pożywne dania, pyszny deser oraz pizzę, która zapada w pamięć (szczególnie polecam ze szpinakiem).
9. SZYNK OLD FASHIONED, ul. Ligonia 16
Bardzo specyficzne miejsce ― i w tym jego urok. W repertuarze dań króluje kuchnia śląska, w dodatku menu składa się z tego, co akurat danego dnia przygotuje szef kuchni. W tym lokalu dowiesz się, jaka jest różnica między karminadlem a karbidablem, dostaniesz do skosztowania własnoręcznie uwędzonego królika i posmakujesz modrej kapusty.
10. BISTRO W BIBLIOTECE, ul. Francuska 12
Podają tu obiadowe standardy, czyli zupa + drugie, w dużym wyborze. Przystępne ceny, miła obsługa i kulinarne niespodzianki (Kartacze!) to cechy, które wyróżniają to bistro z innych tego typu lokali. Szczególnie polecam pomidorową i sznycel po wiedeńsku.
11. PATRIA, ul. Mikołowska 44
Food design w natarciu, czyli regionalne potrawy podane w nowoczesny sposób. Patria specjalizuje się w kuchni polskiej i śląskiej, ale jedzenie w tym miejscu charakteryzują autorskie wariacje na temat klasycznych potraw i dbałość o formę podania. Krótka, lecz treściwa karta dań zawiera między innymi: kluski tarte, warmuszkę, roladę, tartę z czerwoną kapustą... Warto zaryzykować kulinarną przygodę.
12. ZŁOTY OSIOŁ, ul. Mariacka 1
Katowicka legenda wegetarianizmu, czyli jak na różne sposoby zaspokoić głód ludzi, którzy nie jedzą mięsa. W zestawie lasagne, zapiekanki, gulasze, makarony, podawane razem z sałatkami. Wyrazisty smak potraw i klimatyczne wnętrze. Szczególnie polecam naleśniki z nadzieniem do pierogów ruskich.
13. JAZZ CLUB HIPNOZA, pl. Sejmu Śląskiego 2
To miejsce, które kojarzy się przed wszystkim z muzyką, znane jest także z autorskich, ogromnych zapiekanek, podawanych w żaroodpornych naczyniach. Ziemniaczane specjały, opiekane ruskie pierogi czy zapiekanki z ryżem skradły serca muzyków sceny alternatywnej, więc warto spróbować na własnym żołądku, o co chodzi z tym: „Chodźmy jeść do Hipnozy!”.
14. HURRY CURRY, ul. Stanisława 8
Dla lubiących egzotyczne smaki Hurry Curry jest doskonałą alternatywą. Jedzenie przygotowuje się na oczach klientów, czyli nie ma ściemy z produktami, i można w trzech wariantach ― łagodnym, średnio ostrym i ostrym ― delektować się azjatyckimi przysmakami. Polecam sprawdzone wielokrotnie red thai curry z kurczakiem!
