Kwaskowatość moreli, delikatność kurczaka, aksamit mleczka kokosowego ... co za mariaż...
Ściągnięte od mojego ulubieńca - Nigela Slatera... polecam - smakuje zaskakująco!
Składniki: 3 kawałki trawy cytrynowej 50g świeżego imbiru 2 małe chili 2 ząbki czosnku duży pęczek kolendry 2 limonki 2 łyżki oliwy 200g pokrojonych pomidorów łyżka sosu rybnego 2 łyżki sosu sojowego piersi kurczaka 8 moreli puszka mleka kokosowego
1. Trawę cytrynową obedrzeć z wierzchniej skórki. Pokroić na kawałki. Wrzucić do blendera. 2. Obrać i pokroić imbir. Dodać do blendera. 3. Pokroić chili, czosnek, połowę kolendry z łodygami i dodać do blendera. 4. Limonki umyć, zetrzeć z nich skórkę i dodać do blendera. 5. Pomidory pokroić i dodać do blendera. 6. Dodać sos rybny, sojowy. 7. Wszystko razem zmiksować, dodając odrobinę oliwy jeśli trzeba - pomidory powinny oddać tyle soku ile potrzeba. Powstanie aromatyczna pasta. 8. Kurczaka pokroić i podsmażyć na patelni. Zdjąć z patelni i odłożyć na bok. 9. Umyć i przekroić morele, pozbywając się pestki. 10. Na patelnię dać połowę pasty, niech trochę się podsmaży. Dodać kurczaka. Dodać mleczko kokosowe. Dodać morele. Gotować na małym ogniu aż morele zmiękną. Serwować z ryżem. Resztę pasty można przechować około tygodnia w lodówce pod odrobiną oliwy.


