Przez 25 lat niepodległości, rozwoju i demokracji w naszym kraju zaszły duże, korzystne zmiany, w tym także w naszym sadownictwie. Szczególnie duże w uprawie jabłoni – najważniejszego gatunku roślin sadowniczych uprawianych w Polsce. Polskie jabłko jest jednym ważnych symptomów dynamicznego rozwoju gospodarczego naszego kraju w minionym 25-leciu.
Bardzo popularne niegdyś sady niskopienne z liczbą 420 dużych drzew na 1 ha zamieniono na sady karłowe, z 3000 małych drzew na podobnej powierzchni. Wzrost liczby drzew na jednostce powierzchni miał decydujący wpływ na wysokość plonu i zbiorów jabłek. Plony z dużych drzew jabłoni wynosiły 15–20 t/ha, a z małych – 40–50 t/ha. W latach 1980–1989 zbiory jabłek wahały się od 1,3 do 1,7 mln ton, a po 2000 r. – od 2,8 do 3,2 mln ton, z rekordem w 2012 r. – ponad 3,8 mln ton. Wraz ze zbiorami jabłek wzrósł ich eksport, z około 150 do 850 tys. ton, a w sezonie 2012/2013 do ponad 1,2 mln ton, z czego około 60% do Rosji.
Od kilku lat jesteśmy największym producentem jabłek w Europie i trzecim na świecie po Chinach i USA, a od dwóch lat – największym eksporterem jabłek na świecie. Wyprzedzamy Chiny o 250 tys. ton. Udział naszych jabłek w światowym eksporcie waha się od 18 do 20%. Po raz pierwszy w historii naszego sadownictwa polskie jabłka odgrywają dominującą rolę na światowym rynku. Są cenione ze względu na dobry smak, wysokie bezpieczeństwo zdrowotne i niskie ceny.
W ciągu ostatnich 25 lat wzrosły także zbiory innych gatunków owoców. Zajmujemy pierwsze miejsce na świecie w produkcji owoców maliny, porzeczki czarnej i wiśni. Nasze sadownictwo, w bardzo krótkim czasie, zamieniło się z ekstensywnego na nowoczesne z wysokim poziomem intensywności produkcji owoców.
W rozwoju produkcji jabłek w kraju wielką rolę odegrał przemysł przetwórczy produkujący jabłkowy sok zagęszczony. Około 50% jabłek przerabiano na ten produkt. W dekadzie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku produkcja tego soku wynosiła średnio 80 tys. ton, w ostatnich 5 latach wahała się od 180 do 220 tys. ton, a w roku 2012 sięgnęła prawie 300 tys. ton, z czego 90% wyeksportowano do różnych krajów. W produkcji jabłkowego soku zagęszczonego zajmujemy pierwsze miejsce w Europie i drugie na świecie, po Chinach.
Rozwój nowoczesnej uprawy jabłoni był możliwy dzięki zasadniczym zmianom w wielkości produkcji, jakości i typie drzewek jabłoni. Polscy szkółkarze, na podstawie wzorów w produkcji drzewek w krajach zachodniej Europy, w krótkim czasie rozwinęli ich produkcję wolnych od groźnych chorób wirusowych, w typach dostosowanych do wymagań nowoczesnych sadów jabłoniowych. Zaprzestano produkcji drzewek na silnie rosnącej podkładce siewki ‘Antonówki’, a rozszerzono – na wegetatywnych podkładkach, ze znaczącą przewagą ‘M.9’. Produkcja drzewek jabłoni wzrosła z kilku do około 15 mln sztuk, z czego 40–50% eksportowano do rożnych krajów, głównie Europy Wschodniej.
Duży eksport jabłek był możliwy dzięki nowo powstałym organizacjom eksporterów posiadających zdolności szybkiego wysyłania większych partii jabłek do dalekich krajów. Jeszcze więcej powodów do dumy... W tym 25-leciu powstała nowa forma organizacji producentów i eksportu jabłek. Są to grupy i organizacje producentów. W ostatnim roku 25-lecia było ich ponad 300, w tym około 100 zajmujących się większym eksportem jabłek. Wiele z nich ma nowoczesne chłodnie o pojemności powyżej 5000 ton oraz obiekty wyposażone w urządzenia do sortowania i pakowania jabłek z możliwością eksportu do dalekich krajów, nie tylko europejskich. Na podkreślenie zasługuje fakt, że wysoki eksport jabłek był możliwy tylko dzięki dobrze działającym grupom i organizacjom producentów.
Ważnym czynnikiem w rozwoju nowoczesnej produkcji jabłek była zmiana wielkości gospodarstw. Powierzchnia sadów zwiększyła się z kilku do kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu hektarów.
W większości dużych gospodarstw produkcja jabłek jest na wysokim, a w kilkudziesięciu na najwyższym światowym poziomie. Te gospodarstwa są podziwiane przez zagranicznych producentów, także z krajów z wysokim poziomem produkcji jabłek. Sposoby rozwoju nowoczesnej produkcji jabłek w naszym kraju traktowane są przez wielu zagranicznych sadowników jako wzór godny do naśladowania. Do tej pory nikomu, nie tylko w Europie, nie udały się tak duże zmiany w tak krótkim czasie.
W Polsce zmieniła się nie tylko produkcja, lecz także sami producenci. Posiadają wyższy poziom wiedzy o nowoczesnej produkcji i eksporcie jabłek. Są chętni do stałych zmian w produkcji i współdziałania w rożnych organizacjach. Wzrósł poziom wykształcenia oraz zaszła istotna zmiana w mentalności.
Dużą korzyść z tych zmian odnieśli krajowi konsumenci jabłek. Przez cały rok jabłka są dostępne po cenach detalicznych – najniższych na świecie.
Podstawy naszego sukcesu Jakie czynniki miały największy wpływ na niewątpliwe sukcesy naszego sadownictwa w skali światowej? Bardzo ważna była możliwość podróżowania do krajów Europy Zachodniej po 1989 r. Grupy sadowników i szkółkarzy dokładnie podpatrywały tamtejsze metody uprawy oraz produkcji jabłek i drzewek jabłoni. Zdobyte doświadczenia szybko wykorzystali w unowocześnieniu swoich sadów i szkółek. Rozwinęła się uprawa sadów karłowych i produkcja drzewek na podkładce ‘M.9’.
Sposoby uprawy i produkcji dynamicznie na szeroką skalę upowszechniało Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych (TRSK). Jednym ze sposobów lepszego poznania nowoczesnej produkcji jabłek było 15 wyjazdów szkoleniowych (organizowanych przez TRSK) do dalekich krajów, w których produkcja jabłek była na wysokim poziomie.
Decydujący wpływ na rozpoczęcie procesu intensyfikacji produkcji jabłek miały pierwsze grupy producentów, które w oparciu o doświadczenia zdobyte w różnych krajach podjęły ryzyko zmian w swoich sadach i szkółkach. Ponadto polskich sadowników i szkółkarzy cechują pracowitość, chęć poszerzania wiedzy i konsekwentne wprowadzanie zmian w gospodarstwach, a bez tych cech trudno byłoby osiągnąć sukces w jakiejkolwiek dziedzinie. Czynnikiem, który miał bardzo duży wpływ na wzrost produkcji i eksportu jabłek, było przystąpienie naszego kraju do Unii Europejskiej, a co za tym idzie – uzyskane środki pomocowe. Należy podkreślić, że bez unijnej pomocy finansowej niemożliwy byłby tak dynamiczny rozwój naszego sadownictwa i eksport jabłek. Inny ważny czynnik wynikający z akcesji Polski do UE to liberalizacja handlu jabłkami. Bez większych problemów można wywozić nasze jabłka na cały świat. Większość producentów jabłek bardzo pozytywnie ocenia nasze członkostwo w tej europejskiej Wspólnocie.
Ojcowie sukcesu Te niewątpliwe sukcesy mają wielu ojców. Dużą pomocą były opracowane i wdrażane przez naszą naukę sadowniczą wyniki badań z zakresu nowoczesnej produkcji jabłek. Ważną rolę odegrały nowo powstałe organizacje sadownicze oraz instytucje związane z rozwojem sadownictwa. Na podkreślenie zasługują różne formy pomocy ze strony samorządów i administracji państwowej, zwłaszcza Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Istotny udział w tych sukcesach miały firmy oferujące nowe środki produkcji, włącznie z ich wdrażaniem w praktyce. Bardzo dużą pomocą dla producentów, nie tylko jabłek, były informacje w prasie fachowej o sposobach nowoczesnej produkcji owoców w naszym kraju. Tylko zgodna działalność wielu „ojców” jest gwarancją wielkich sukcesów.
Przykładem tego są polskie jabłka. W tym 25-leciu nasze sadownictwo osiągnęło sukcesy na światową skalę – po raz pierwszy w swojej historii. Jest powód do stwierdzenia, że nam się udało. Tak to także oceniają sadownicy z innych krajów. Co piąte produkowane w Europie jabłko jest polskie. Nasze owoce znajdują odbiorców, którzy znają hasło „Dobre, bo polskie”. Na arenie międzynarodowej polskie jabłka kreują i utrwalają pozytywną opinię o naszej gospodarce. Polska stała się europejską stolicą produkcji jabłek. Są powody do optymizmu i dumy.
Nadchodzi nowe W kolejnym 25-leciu czekają nas dalsze zmiany w produkcji i eksporcie jabłek. Jeszcze za dużo jest jabłek deserowych niskiej jakości. Konieczna jest szybka poprawa w tym zakresie. Za dużo podmiotów zajmuje się eksportem naszych jabłek, co ujemnie wpływa na poziom cen eksportowanych jabłek. Temu można zapobiec przez zorganizowanie pięciu –siedmiu firm handlowych, ze zdolnością wyeksportowania około 70% jabłek. Ważne będą polskie stosunki gospodarczo-polityczne z rządem rosyjskim, największym odbiorcą naszych jabłek. Zdecydowanie za mało producentów owoców, w tym jabłek, jest zrzeszonych w organizacjach zajmujących się produkcją i eksportem owoców. Więcej razem, a mniej w pojedynkę – to hasło powinno im przyświecać w nadchodzących latach. W minionym 25-leciu stworzyliśmy podstawy do nowoczesnej produkcji jabłek, do wysokiej produkcji i eksportu jabłek, m.in. przez rosnący potencjał produkcyjny naszych sadów jabłoniowych. Przy normalnych warunkach pogodowych, zbiory jabłek znacznie przekroczą poziom 4,0 mln ton. Wtedy mogą być duże problemy z zagospodarowaniem wszystkich jabłek po opłacalnych cenach. Moim zdaniem bezpieczny będzie poziom 3,5 mln ton, w tym co najmniej 2,1 mln ton jabłek deserowych wysokiej jakości. Nie zwiększać, a poprawiać produkcję jabłek. Prof. dr hab. Eberhard Makosz, Towarzystwo Rozwoju Sadów Karłowych
Skazani na wysoki eksport jabłek Dynamiczny rozwój produkcji jabłek po opłacalnych cenach w naszym kraju był możliwy tylko dzięki wysokiemu ich eksportowi do ponad 30 krajów .Przy zbiorach jabłek powyżej 3.0 mln ton eksport wahał się od 750 tyś. do 1.2 mln ton, w sezonie 2012/2013.W roku 2012 zebrano rekordową ilość jabłek, ponad 3.8 mln ton, w tym 1.8 mln ton jabłek deserowych .Z tej ilości wyeksportowano ponad 1.2 mln ton - 66 %.Tak wysoki udział w eksporcie jabłek deserowych jest tylko w płd. Tyrolu. W latach ze zbiorami 2.8 -3.4 mln ton, w tym średnio 1.5 mln ton jabłek deserowych, eksport wahał się od 780 do 850 tys. ton,- 50 do 55 %.Te liczby dobitnie świadczą o wysokiej zależności eksportu a zarazem wpływie na wielkość produkcji jabłek deserowych. Warto podkreślić, że w ostatnich latach eksport był opłacalny dla producentów jabłek.
Od wielu lat największym odbiorcą był ZSRR, a teraz Rosja. Kiedyś i teraz od 60 do 65 % eksportowanych jabłek trafia na rynek rosyjski. Jest to dla bardzo atrakcyjny rynek dla naszych jabłek Na rosyjskim rynku. można sprzedać jabłka niższej jakości, których nam nie brakuje oraz wszystkie odmiany produkowane w kraju. Takie możliwości jeszcze są na Ukrainie czy w Białorusi i Kazachstanie. Na rosyjskim rynku nasze jabłka skutecznie konkurują z jabłkami Zachodniej Europy, Chin i krajów południowej Półkuli.Za wszelką cenę i możliwościach trzeba utrzymać rynek rosyjski, z możliwością eksportu co najmniej 500 - 550 tyś. ton, około 50 % naszego eksportu jabłek. Jest to bardzo atrakcyjny rynek dla polskich jabłek. Cenione też są przez rosyjskich handlowców i konsumentów.
Co może wpłynąć na spadek eksportu jabłek do Rosji. Także w tym kraju rosną wymagania jakościowe jabłek. Na razie tylko w dużych miastach, zwłaszcza w supermarketach w których jakość i odmiany jabłek wiele się nie różnią od jabłek w krajach Zachodniej Europy. Dlatego jednym z najważniejszych warunków wysokiego eksportu do Rosji jest oferowanie jabłek wyższej niż dotąd jakości. Podobnie jak w wielu krajach na świecie zmieniają się gusty odmianowe. Rośnie zainteresowanie odmianami jednokolorowymi, zwłaszcza czerwonymi. a spada odmianami dwukolorowymi. Moskiewskie supermarkety nie są już lub coraz mniej zainteresowane odmianą Idared. Na bardziej opłacalny eksport większe szansy będą mieli eksporterzy dysponujących dużymi ilościami jabłek. Ważne jest pominięcie pośredników, zwłaszcza zagranicznych, dla których eksport polskich jabłek jest bardziej opłacalny niż polskim producentom jabłek. Można mieć nadzieję, że eksport do Rosji nie spadnie z innych powodów.
W ostatnich dwóch latach eksport naszych jabłek do krajów Unii Europejskiej wzrósł do 15 %. Są duże szansy wzrostu eksportu większości naszych odmian, tylko jeden warunek - wysoka jakość. Szczególnie duże szansy na większy niż dotąd eksport po relatywnie wysokich cenach są na rynku niemieckim i francuskim.
Nie ulega wątpliwości, że przy tak wysokiej produkcji i eksporcie jabłek trzeba mieć kilka a nawet kilkanaście większych krajów, gdzie można eksportować jabłka po opłacalnych cenach. My mamy za mało takich krajów. Musimy szukać nowych rynków zbytu na nasze jabłka. Aktualnie są to kraje arabskie i północnej Afryki. Kraje bogate z niską produkcją i spożyciem jabłek a z wielką chęcią większego ich spożycia. Lecz w tych krajach są wyjątkowo wysokie wymagania jakościowe i odmianowe jabłek. Tam można sprzedać po wysokich cenach tylko jabłka bardzo wysokiej jakości koloru czerwonego. Jedynie w Algierii jest popyt na także na jabłka zielone lub żółte, np. Golden Delicious. Na tym rynku są polskie jabłka dostarczane przez francuskich eksporterów, głównie wspomnianej odmiany.
W związku ze wzrostem dużego zainteresowania jednokolorowymi, zwłaszcza czerwonymi odmianami jabłek, warto istotnie zwiększyć ich udział w nowych nasadzeniach. Moim zdaniem do atrakcyjnych można zaliczyć: czerwone sporty odmiany Gala, Red Jonaprince, Red Delicious, Rubin, Alwa, Evelina i Redchief. Bardzo ciekawe są nowe odmiany i selekcje o pięknym czerwonym kolorze uzyskane przez panów Andrzeja Nowakowskiego i Jana Krzewińskiego oraz Tadeusza Pagacza. Warto się nimi zapoznać.
Pragnę mocno podkreślić, że teraz niż kiedykolwiek wielkość opłacalnego eksportu i opłacalnej produkcji jabłek zależy od jakości jabłek i odmian. Prof. dr Eberhard Makosz
Koszty produkcji w tym sezonie. Koszty całkowite na wyprodukowanie, bez przechowania jabłek mogą się wahać od 38 000 do 43 000 zł/ha. Ważny jest jednostkowy koszt produkcji, który głównie zależy od wysokości plonu z hektara. Przy plonie 30 -35 ton koszt może wynieść 1.2-1.3 zł/kg, przy plonie 40 ton od 0.9 do 1.0 a przy 50 tonach około 0.80 zł/kg. Opłacalność produkcji zależy nie tylko od wysokości plonu ale także od jakości jabłek. Przy plonie 40 ton z hektara, w tym 30 ton jabłek deserowych z tylko 50 % udziałem wysokiej jakości opłacalność produkcji będzie pod znakiem zapytania. Aby przy plonie 40 ton z hektara uzyskać godziwy dochód czysty, winno być co najmniej 35 ton jabłek deserowych z udziałem wysokiej jakości od 70 do 80 %.Przy normalnych zbiorach jabłek w kraju plon poniżej 40 ton z hektara i udziałem jabłek wysokiej jakości poniżej 50%, dochód ledwo pokryje koszty produkcji.
Jakie skutki, kiedy zakończy się eksport naszych jabłek na rynki wschodnie W ostatnich 3 latach eksport naszych jabłek na rynki wschodnie, wahał się od 750 tysięcy do prawie 1.0 miliona ton, w tym do Rosji 600 - 750 tyś. ton. Stanowiło to około 80 % eksportowanych jabłek, w tym do samej Rosji około 60 %.Byliśmy i nadal będziemy w eksporcie jabłek zależni od rynku rosyjskiego. Tak wysoki eksport był możliwy dzięki możliwościom sprzedaży jabłek niższej jakości i prawie wszystkich w kraju uprawianych odmian jabłoni. Trzeba podkreślić, że na rynkach wschodnich, zwłaszcza w Rosji szybko rosną wymagania jakościowe i odmianowe. Gdyby nasz eksport np. do Rosji się zmniejszył tylko o 200 tyś. ton. będą problemy w zagospodarowaniu wszystkich jabłek w kraju. Dla znacznej części jabłek nie nabywców w kraju i zagranicą. Dla wielu gospodarstw produkujących jabłka, będzie to katastrofa ekonomiczna. Czy i jakie jest wtedy wyjście z trudnej sytuacji. Duże są szansy na zwiększony eksport do dużych krajów Zachodniej Europy, zwłaszcza Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji. Jeden warunek; wysoka jakość jabłek i akceptowane odmiany. Zaczyna się eksport do krajów poza nasz kontynent, ale jeszcze wyższej jakości niż do krajów Zachodniej Europy. Niskie jest spożycie jabłek w naszym kraju, także z powody niskiej ich jakości. Polski konsument jest skłonny kupić większe ilości jabłek ale wysokiej jakości. Płaci 7 zł za jeden kilogram importowanych jabłek. Nie ulega żadnej wątpliwości, że wysoki eksport, nawet przy jego spadku do Rosji zależy od jakości jabłek. W tym zakresie trzeba wiele zmienić w naszym kraju.
W eksporcie jabłek do Rosji jest jeden ważny fakt. Rosja musi importować ponad 1.0 milion to jabłek. W żadnym innym kraju nie kupi tak dużej ilości jabłek po relatywnie niskich cenach jak w Polsce. Rosja jest skazana na nasze jabłka, to wielka szansa utrzymania wysokiego eksportu naszych jabłek do tego wielkiego kraju i coraz chłonniejszego rynku. To dla nas bardzo ważny partner, którego trzeba szanować. Dlatego bardzo ważnym zadaniem dla naszego rządu, jest utrzymanie dobrych stosunków gospodarczych i politycznych z rządem rosyjskim. Wtedy, jeśli poprawimy jakość jabłek i ofertę poszukiwanych odmian nie powinno być problemów z eksportem ponad 500 tyś. ton jabłek deserowych w jednym sezonie. Jeśli nie spełnimy tych podstawowych wymagań będą problemy ze zbytem jabłek wyprodukowanych w kraju. Wtedy trzeba ograniczyć produkcję jabłek. Wiele gospodarstw musi zrezygnować z towarowej produkcji jabłek.
Jestem umiarkowanym optymistą, a to dlatego, że mamy w kraju coraz więcej gospodarstw osiągające plony co najmniej 50 ton z hektara wysokiej jakości odmian poszukiwanych na rynku, nie tylko europejskim. Takie gospodarstwa, także w najbliższej przyszłości będą konkurencyjne dla podobnych gospodarstw w Europie i poza kontynentem. Inny warunek dużego eksportu to rosnąca liczba jednostek sprawnie eksportujących duże> ilości jabłek, w tym grupy i organizacje producentów. Obyśmy tylko wykorzystali szansy możliwości wysokiego eksportu jabłek w najbliższych latach. Prof.dr hab. Eberhard Makosz
W n i o s k i Ważną okazją do oceny stanu i przyszłości produkcji i eksportu jabłek była międzynarodowa konferencja sadownicza pt.: „Przyszłość polskiego jabłka”, która odbyła się w dniu 4 grudnia 2013 roku w Uniwersytecie Przyrodniczym w Lublinie.
Na konferencji z wykładami wystąpili specjaliści z Polski, Włoch i Ukrainy, a ponadto zaprezentowano informacje z Białorusi i Rosji oraz prezesów organizacji sadowniczych, przetwórczych i szkółkarskich. Udział wzięło ponad 640 osób z całego kraju, w tym grupa sadowników z Ukrainy. Z wykładów, informacji i dyskusji można wyciągnąć poniższe wnioski. Aktualna produkcja jabłek w Polsce waha się od 3,2 do 3,8 mln ton. Przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych nie przekracza 3,0 mln ton. Niezależnie od wielkości produkcji, udział jabłek przemysłowych waha się od 45 – 55%. W roku 2012, z rekordowymi zbiorami jabłek (3,8 mln ton), na produkcje soku zagęszczonego wykorzystano około 2,0 mln ton tzw. jabłek przemysłowych. Do różnych krajów wyeksportowano 1,2 mln ton jabłek, oraz około 280 tys. ton zagęszczonego soku jabłkowego łącznej wartości około 4,0 mld złotych, w tym, 2,0 mld za same jabłka.
Przy zbiorach jabłek powyżej 2,5 mln ton zajmujemy pierwsze miejsce w Europie a trzecie na świecie. Podobne pozycje osiągane są w eksporcie soku zagęszczonego. Przy eksporcie jabłek powyżej 1,0 mln ton zajmujemy pierwsze miejsce na świecie. Od trzech lat odgrywamy dominującą rolę na europejskim rynku jabłek i jabłkowego soku zagęszczonego.
W okresie tzw. sadów niskopiennych (1960 – 1990) średnie roczne zbiory jabłek wynosiły 1,5 mln ton, a eksport 150 tys. ton. Na europejskim rynku nie odgrywaliśmy większej roli. Na tak znaczny wzrost zbiorów jabłek w następnych latach decydujący wpływ miały sady karłowe z drzewami na podkładce M 9. Żaden z krajów na świecie nie osiągnął tak znacznego wzrostu produkcji w tak krótkim czasie. Są to wielkie sukcesy, ważne dla naszego kraju. Udział w tych sukcesach, oprócz producentów i eksporterów jabłek, miało wiele osób: przedstawiciele nauki sadowniczej, organizacji i instytucji, firm zaopatrujących sadowników w środki produkcji, a także nasz Rząd.
W następnych kilku latach, przy normalnym przebiegu pogody, zbiory jabłek mogą się wahać od 4,2 do 4,3 mln ton, zbliżone do poziomu zbiorów w USA, które zajmuje drugie miejsce na świcie. Przy takiej produkcji trzeba wyeksportować 1,4 – 1,5 mln ton jabłek i przerobić 2,0 – 2,2 mln ton na sok zagęszczony, aby zagospodarować wszystkie jabłka po opłacalnych cenach. Będzie to wielkie, ale i trudne zadanie dla producentów oraz eksporterów jabłek i soku zagęszczonego.
Mamy realne możliwości wyprodukowania powyżej 4,0 mln ton jabłek z udziałem 50 – 60% jabłek deserowych. Możemy to osiągnąć dzięki rosnącej powierzchni sadów karłowych z plonami około 50 ton jabłek z hektara z udziałem 70% jabłek wysokiej jakości. Rośnie liczba gospodarstw z produkcją jabłek na wysokim światowym poziomie, prowadzonych przez osoby z wyższym wykształceniem. Tego nie ma w żadnym kraju na świecie z wysoką produkcja jabłek. Przeważająca liczba gospodarstw ma następców. Wysoki poziom produkcji mogą tylko obniżyć klęski losowe i niekorzystne warunki atmosferyczne, zwłaszcza w okresie wegetacji drzew.
Mamy też kilka słabych stron w naszej produkcji jabłek. Jedną z najważniejszych jest jeszcze wysoki udział jabłek niskiej jakości. Tylko wśród samych jabłek deserowych waha się od 40 do 50%. Najwyżej 50 – 60% naszych jabłek deserowych spełnia wymagania rynku krajów Zachodniej Europy czy moskiewskich supermarketów. W południowym Tyrolu ten udział wynosi 90%.
Inna dotkliwa słaba strona to niski poziom zorganizowania producentów. Tylko około 10% producentów jabłek jest członkami grup i organizacji oraz różnych spółdzielni. W wielu krajach udział ten waha się od 40 - 50%, a w południowym Tyrolu wynosi około 90%. Na podkreślenie zasługuje niskie spożycie świeżych jabłek w naszym kraju. Waha się od 15 do 16 kg na mieszkańca i jest jednym z najniższych w Europie. Spożycie na poziomie 600 tys. ton stanowi około 35% wszystkich jabłek deserowych. W Chinach ten udział wynosi 96%, a w USA ponad 74%. Nasz kraj jest skazany na wysoki eksport jabłek, zwłaszcza deserowych. Udział eksportu w produkcji jabłek deserowych wynosi co najmniej 65%. Tylko w południowym Tyrolu jest na zbliżonym poziomie. W Chinach wynosi około 5%, a w USA ponad 25%. Jakie są szanse na utrzymanie tak wysokiego eksportu jabłek w naszym kraju? Przemawia za tym wiele atutów naszego sadownictwa.
W wielu krajach Zachodniej Europy spada produkcja jabłek. W związku z tym zwiększają import z różnych krajów. Powoli rośnie produkcja jabłek w krajach Wschodniej Europy. Jeszcze przez kilka najbliższych lat muszą nadal importować znaczące ilości jabłek, aby pokryć własne potrzeby krajowe. Zmniejsza się eksport jabłek do Europy z Chin i z krajów południowej półkuli. Otwierają się nowe atrakcyjne rynki. Na razie są to bogate kraje arabskie i północnej Afryki, z niskim spożyciem jabłek (do 6 kg/osobę). Za kilka lat zwiększy się istotnie eksport jabłek na Daleki Wschód, a nawet do USA, w tym także z Polski. Jest nadzieja, że także w przyszłości największym odbiorcą naszych jabłek będzie Rosja, z udziałem około 60% eksportowanych jabłek. Na wielkość eksportu do tego kraju bardzo duży wpływ będą miały poprawne stosunki gospodarcze i polityczne między rządami Polski i Rosji. Dotychczasowy wysoki i opłacalny eksport był możliwy dzięki coraz większej liczbie grup i organizacji producentów posiadających nowoczesne chłodnie, urządzenia do sortowania i pakowania jabłek z możliwością ich transportu na dalekie odległości. Gdyby z różnych powodów zdolności eksportowe spadły tylko o 100 – 200 tys. ton, byłyby poważne trudności z zagospodarowaniem jabłek po opłacalnych cenach. Za ważne zadania rządu można uznać wspieranie wszystkich podmiotów eksportujących jabłka, zwłaszcza grupy i organizacje producentów.
Jednak największy wpływ na wysoki eksport ma konkurencyjność naszych jabłek na rynkach zagranicznych. Ceny zbytu naszych jabłek są konkurencyjne zarówno dla krajów Zachodniej jak i Wschodniej Europy, oraz krajów pozaeuropejskich. W krajach Zachodniej Europy, przy wysokich plonach (60 ton z hektara) koszty produkcji 1 kg jabłek wysokiej jakości wahają się od 0,32 do 0,37 euro/kg. Dla producenta eksport jabłek jest opłacalny przy cenie skupu powyżej 0,43 euro/kg (1,80 zł/kg). W naszym kraju, przy plonie 40 ton z hektara, koszt produkcji wynosi około 0,90 zł/kg. Opłacalna cena skupu to 1,1 – 1,2 zł/kg. Gdyby koszty produkcji wzrosły do 1,1 zł/kg, a ceny zbytu do 1,4 zł/kg, nadal nasze jabłka będą konkurencyjne dla wielu krajów. W krajach Wschodniej Europy niższe są koszty produkcji, ale wysokie ceny zbytu (3 – 4 zł/kg). To także gwarantuje konkurencyjność naszych jabłek na ich rynkach. Warto podkreślić, że rośnie zapotrzebowanie na nasze jabłka przemysłowe, głównie w krajach Zachodniej Europy.
W kraju jest jeszcze wiele sadów jabłoniowych z plonami poniżej 30 ton z hektara z dużym udziałem niskiej jakości i odmianami nie cieszącymi się dużym zainteresowaniem ze strony konsumentów. W takich sadach produkcję jabłek deserowych zamieni się w przemysłowe albo sad ulegnie likwidacji. Jest bardzo prawdopodobne, że za kilka lat zmniejszy się powierzchnia sadów, a przede wszystkim liczba gospodarstw zajmujących się towarową produkcją jabłek.
W eksporcie jabłek deserowych mamy także słabe strony. Bardzo słabną stroną jest zbyt wysoki udział jabłek niskiej jakości wśród jabłek deserowych, który wynosi około 50%. Tylko drugie 50% można sprzedać po opłacalnych cenach na wymagających rynkach krajów Zachodniej Europy, albo w supermarketach dużych miast Rosji. Jabłka niskiej jakości można jeszcze sprzedać w krajach Wschodniej Europy ( z wyjątkiem supermarketów w dużych miastach) po istotnie niższych cenach. Jeżeli i tam wzrosną wymagania jakościowe, jabłka niskiej jakości zostaną w kraju. Kolejna słaba strona to eksport jabłek przez bardzo wiele podmiotów, często kilkuset. Obniża to poziom cen zbytu a podnosi poziom „polsko-polskiej” konkurencji. Konieczna jest koncentracja eksportu jabłek.
W południowym Tyrolu eksportem 700 tys. ton jabłek zajmują się dwie duże Spółdzielnie. Za wielkie osiągnięcie w naszym kraju w najbliższych latach można by uznać 50-60% eksportu jabłek przez 4 – 5 podmiotów.
Jest kilka ważnych zagrożeń w eksporcie jabłek. Za największe zagrożenie można uznać istotny spadek eksportu jabłek do Rosji. Przy zmniejszeniu eksportu o około 200 tys. ton, znaczna część jabłek nie znajdzie nabywców.
Duże sukcesy w produkcji i eksporcie nie sprzyjają postępowi w produkcji jabłek. A sukces nie jest dany raz na zawsze. Przy najlepszych wynikach ekonomicznych trzeba śledzić nowe technologie w produkcji jabłek, czy nowe odmiany. Stale trzeba stosować, choćby niewielkie zmiany w produkcji i eksporcie jabłek, poprawiające wynik ekonomiczny.
Ważnym czynnikiem wpływającym na wysoki eksport jabłek dobrej jakości jest znaczący spadek zbiorów na skutek niekorzystnych warunków pogodowych. Bardzo niski jest jeszcze udział sadów zabezpieczonych przed suszą, gradobiciem czy przymrozkami wiosennymi. Są to konieczne, ale drogie inwestycje. Zbyt duże jest ryzyko ekonomiczne bez tych zabezpieczeń sadów z wysokimi plonami jabłek. Te inwestycje nadal będą wymagały środków pomocowych z Unii Europejskiej.
Ważnym warunkiem utrzymania wysokiego eksportu, a nawet jego wzrostu, jest rola naszego rządu w tym zakresie. Trzeba we właściwy sposób docenić wysiłek producentów i eksporterów jabłek. Opracować ustawy czy rozporządzenia sprzyjające produkcji i eksportowi jabłek wysokiej jakości. Nie dopuścić do ewentualnego przejęcia eksportu naszych jabłek przez kapitał zagraniczny. Jabłka produkowane w kraju winni nadal eksportować polscy producenci i eksporterzy czy firmy. Inna wspomniana konieczność, to utrzymanie dobrych stosunków z rządem rosyjskim, tak jak w ostatnich kilku latach. Do zadań rządu można także dołączyć informowanie społeczeństwa o sukcesach naszych sadowników w produkcji i eksporcie jabłek.
W ostatnich dwóch latach z wysokiej produkcji i eksportu jabłek skorzystali producenci, którzy osiągnęli wysokie plony jabłek wysokiej jakości oraz eksporterzy. Znaczne dochody osiągnęły różne europejskie firmy dostarczające do Polski różne środki produkcji, w tym drogie urządzenia do wyposażenia chłodni oraz sortownice i pakowarki. Uzasadnia to korzystanie ze środków pomocowych z Unii Europejskiej. Rozwój produkcji i eksportu jabłek w Polsce podnosi dochody firm zagranicznych. Podkreślić trzeba korzyści, jakie odnoszą krajowi konsumenci naszych jabłek. Mogą z nich korzystać przez cały rok po relatywnie niskich cenach, najniższych na świecie. Jest jeszcze jeden bardzo ważny powód, związany z produkcją jabłek: osiągnęliśmy sukces na skalę światową. Kiedyś drwiono z polskiej gospodarki i gospodarowania, teraz bardzo często, m.in. na przykładzie produkcji jabłek, stawia się nas jako wzór gospodarności, godny naśladowania.
Tych sukcesów i osiągnięć nie można zmarnować, trzeba je utrzymać co najmniej na obecnym poziomie. Jest to możliwe jeśli wszystkie organizacje, instytucje związane z produkcją jabłek, włącznie z Rządem, będą wspólnie działali w zakresie wzrostu produkcji, jak w ostatnich latach, oraz spełnione zostaną nowe wymagania i wyzwania. Wtedy będą podstawy do dużego optymizmu w najbliższych latach.
Prof. dr hab. Eberhard Makosz
