Arabska demonstracja pod ambasadą Izraela w Warszawie 25.07
Arabska demonstracja pod ambasadą Izraela w Warszawie 25.07 J. Wójcik

Cechą zawodu kontrolera finansowego, który wykonywałem przez większą część swojego życia zawodowego, jest cierpliwość w relacjach z ludźmi. To i tak ostatecznie ty jesteś na końcu korporacyjnego łańcucha pokarmowego, jeżeli chodzi o weryfikację działań w firmie. Więc jeśli ktoś nadepnie ci na odcisk, wystarczy poczekać.

REKLAMA

Kilka lat temu artystka Joanna Rajkowska, usłyszawszy, że Młodzież Wszechpolska chce razem z nami demonstrować przeciwko meczetowi Bractwa Muzułmańskiego budowanemu na Ochocie, stworzyła zgrabną w jej przekonaniu konstrukcję. Skoro i my i Wszechpolacy chcemy demonstrować przeciwko meczetowi, zatem jesteśmy ideologicznie razem. Nieważne było to, że odmawiamy MW współudziału w naszej demonstracji. Nieważne były intencje i poglądy. Wyrok zapadł szybko: chcemy eksterminować muzułmanów jak Hitler Żydów.

W ubiegłym tygodniu przeciwko działaniom Izraela w Strefie Gazy, w dwa różne dni, odbyły się dwie oddzielne demonstracje pod ambasadą Izraela w Warszawie. Jedna skrajnej prawicy. Druga skrajnej lewicy wraz z arabskimi imigrantami – nota bene to ci sami ludzie, którzy „bronili” meczetu na Ochocie.

Pani Rajkowska od lat zajmuje propalestyńskie stanowisko. Wraz z koleżanką Ewą Jasiewicz popierała tak zwaną Flotyllę Wolności, która miała jakoby pokojowo przełamać blokadę morską Strefy Gazy, chociaż niektórzy jej członkowie śpiewali piosenki wspominające z nostalgią rzeź Żydów za czasów Mahometa. Taki folklor.

Podobny folklor był obecny na obu demonstracjach. Chłopcy z Narodowego Odrodzenia Polski oznajmili, że wolą Hamas (organizację terrorystyczną) od Izraela i krzyczeli: „Żydzi, Żydzi, cała Polska was się wstydzi!” – co rozumiem skierowane jest do polskich Żydów, a nie pod adresem Izraela. A wśród okrzyków arabskich imigrantów dało się słyszeć: „Zabijemy wszystkich Żydów Inszallach (Jeżeli Bóg pozwoli)”!

I dzisiaj mógłbym wykonać podobny zabieg. Poglądy, domniemane, rasistowskie, przypisać pani Rajkowskiej. Przypomnieć Kryształową Noc, jak to uczyniła artystka. Tylko że z korporacji wynoszę jeszcze drugą lekcję. Nie ma powodu odpłacać tym samym, to tylko generuje kolejne konflikty. Z reguły osoba autorefleksyjna, myśląca, znajdująca się na miejscu osób kiedyś niesłusznie przez nią oskarżanych, wewnętrznie odczuwa zażenowanie i potrafi wyciągnąć wnioski.

A jeżeli nie? No cóż, może wystarczy poczekać.