Wiara czy rozum? Wybór należy do nauczyciela. Na razie jest etap konsultacji. Część nauczycieli zapomniała, że gdzie zaczyna się wiara, tam kończy się rozum. Przymierzają się do napisania i podpisania deklaracji wiary. Częściowo zrzynają bezczelnie od lekarzy, co pozostaje w sprzeczności z deklarają, że będą "uczyć i wychowywać własną postawą i przykładem - pielęgnując cnoty chrześcijańskie" (pkt 4 deklaracji). Do tej pory ściąganie było w szkołach surowo karane. Może w wyznaniowych będzie nagradzane. Byłby to niewątpliwie sposób przyciągnięcia uczniów w trudnych czasach niźu demograficznego. Gdyby się jeszcze zobowiązali nie stawiać jedynek i wszystkich przepychać do następnej klasy - sukces gwarantowany.

REKLAMA

Gdyby nauczyciele mieli swoją Półtawską, nie musieliby główkować. A tak prześcigają się w pomysłach. Są dwa tytuły deklaracji wiary i róźne propozycje preambuł. Jedna głupsza od drugiej. Obie niepoprawne językowo. Najwyraźniej wiara i katolicka gorliwość są nie do pogodzenia ze znajomością polszczyzny.

Zresztą oceńce sami, który tytuł głupszy i zawiera więcej błędów (pisownia oryginalna): "Deklaracja Wiary i Sumienia dla nauczycieli polskich wyznania rzymsko-katolickiego". "DEKLARACJA WIARY Nauczycieli katolickich i studentów PEDAGOGIKI w przedmiocie nauczania i wychowania młodego pokolenia".

W preambulach obu Deklaracji wiary nauczycieli dużą literą pisane są nawet tak pospolite słowa, jak Dobro Wspólne, Zbawienie, Prawda, Tradycja, Wiara i Obyczaje. Czściowo wyjaśnia to określanie siebie przez deklarantów mianem "świadomych łacinników". Ciekawe, czy są świadomi własnego nieuctwa. Łaciny zapewne też nie znają.

Deklaracja składa się na razie z siedmiu punktów. Jak siedem grzechów głównych. Wszystkie chcą łacinnicy popełnić. Wzorem eskulapów, deklarują chęć łamania prawa stanowionego, a dodatkowo walkę z genderyzmem, nauczanie szacunku dla zapłodnionych jajeczek, wszelako tylko ludzkich, kierowanie się "nauczycielskim stanowiskiem Kościoła katolickiego", zgodnie ze swoim sumieniem "oświeconym Duchem Świętym /.../ oraz z wymaganiami jakie stawia katolikom na całym świecie Magisterium Świętego Rzymskiego Kościoła Katolickiego".

Ciekawe, ilu łacinników podpisze się pod deklarację głupoty. Wyścig z nawiedzonymi lekarzami rozpoczęty.