off-festival.pl

Line up Off Festivalu jak co roku gęsty jest od nieznanych nazwisk, legend muzyki niezależnej i wyrazistych zjawisk muzycznych ponad podziałami gatunkowymi. Aby nie zagubić się w tym muzycznym gąszczu, przygotowaliśmy dla Was subiektywny przewodnik po koncertach tegorocznej edycji festiwalu.

REKLAMA

PIĄTEK, wieczór i noc 1/2 SIERPNIA

LOS CAMPESINOS! Scena mBanku, godz. 17.50

To jeden z tych zespołów, które w autorski sposób żenią ze sobą zdawałoby się dawno już przetrawione patenty. Punkowa energia połączona z piękną harmonią to w ich wykonaniu chwytliwe piosenki, których zwiewność i bezpretensjonalność przekonają niejednego. Mam nadzieję, że zagrają przejmujący „The Sea Is a Good Place to Think of the Future”.

PERFUME GENUIS Scena Leśna, godz. 19.40

Mike Harris to jeden z tych nawiedzonych współczesnych poetów alternatywnego popu, którzy z niebezpiecznym urokiem i wdziękiem opowiadają w swoich utworach o traumach i nieszczęściach. Pastelowe brzmienia przypominają muzykę Rufusa Wainwrighta, a tematyka utworów — Antony’ego. Gratka dla nadwrażliwców.

JOHN WIZARDS Scena Trójki, godz. 00.10

Alternatywna wersja Vampire Weekend. Tam gdzie nowojorczycy zatrzymali się w bezpiecznych rejonach popu, tam John Wizards eksplorują słoneczne melodie i specyficzne odmiany elektroniki nasączone afrykańskimi rytmami. Miejsce urodzenia, czyli Południowa Afryka, zobowiązuje. John Wizards w oryginalny sposób łączą z sobą dźwięki shangaan, elektro, afropop z house’em i r’n’b. Efekt: zadziorne taneczne piosenki!

ROSE WINDOWS Scena Eksperymentalna, godz. 3.00

Ciemny las. Atmosfera zagrożenia. Kwaśna psychodella wyzierająca z każdej nuty. Rose Windows to specyficzna mieszanka rockowego misterium zabarwionego indyjską zadumą, perskimi wibracjami i elementami wschodnioeuropejskiego folku. Ta siedmioosobowa banda nagrywa w kultowej wytwórni Sup Pop i już ten fakt wystarczy, by sprawdzić, jak grają na żywo

SOBOTA, wieczór i noc 2/3 SIERPNIA

FRANK FAIRFIELD Scena Eksperymentalna, godz. 20.45

Jeden z tych zagubionych w czasie i przestrzeni bardów, których nie dotyczą epoki ani trendy i którzy bronią się ponadczasową prostotą folku i bluegrassu. Frank jest podobno na koncertach strasznym gadułą, uwielbiającym pomiędzy piosenkami opowiadać ciekawe historie z życia wzięte. Grał już suporty przed Fleet Foxes. Na Offie wystąpi ze swoim repertuarem, wykona też tradycyjne pieśni. Powieje wiatrem z prerii!

THE NOTWIST Scena mBanku, godz. 21.50

Ich klasyczna już dzisiaj płyta „Neon Golden” z 2001 roku otworzyła polskie głowy na alternatywną elektronikę. Niemieccy muzycy są bowiem spspecjalistami od delikatnych melodii i ujmujących refrenów poprzetykanych nitką melancholii. A że ich tegoroczny album „Close to The Glass” jest także podbity dużą dawką energii ich występ zapowiada się na koncertowego pewniaka.

JERUSALEM IN MY HEART, Scena Eksperymentalna, godz. 23.05

Znacie jakiś zespół z Libanu? Ja też nie, ale to nie jest jedyny powód by pójść na koncert Jeruzalem In My Heart. Ten multikulturowy patchwork muzyki arabskiej z elektroniką często ociera się o awangardę i proponuje wielowymiarowe pejzaże piosenkowe z silnym mistycznym akcentem.

LE1F Scena Trójki, godz. 00.10

Pokręcony hip-hop bawiący się konwencją gatunku nie tylko poprzez połamane rytmy, ale także w warstwie tekstowej. LE1F nie ukrywa swojej orientacji seksualnej i chętnie się uzewnętrznia w swoich tekstach. Zaczynał w grupie Das Racist i to już daje pewność, że ten mamy do czynienia z kolesiem, którego muzyka jest niezwykle kolorowa i wyrazista.

NIEDZIELA 3.08[/b}

[b] PERFECT PUSSY, Scena Leśna, godz. 17.00

Prowokacyjna nazwa doskonale pasuje do nieokrzesanego zgiełku i zamieszania jakie powoduje nowojorska załoga. A-tonalność i hałaśliwa stylistyka przesterowanych gitar idzie w parze ze skandowaniem pięknej wokalistki Meredith Grave. Mówią o sobie, że grają „fałszywe piosenki” ile w tym prawdy czas przekonać się na Offie!

ARTUR ROJEK, Scena Leśna, godz. 20.45

To nie kurtuazja z naszej strony, ze koncert dyrektora artystycznego Off Festiwalu znalazł się w naszych typach. Rojek udowodnił bowiem swoim występem na Openerze, że jego solowe wcielenie muzyczne to totalny odjazd. Luz, sporo niespodzianek i zaskakujące aranżacje. Dużo energii i wyraziste teksty z płyty „Skladam się z ciągłych powtórzeń” działają na żywo bardzo orzeźwiająco!

SVENGALISHOST, Scena Trójki, godz. 02.35

To będzie idealnie taneczne zakończenia Offa. Amerykański producent jest bowiem specem od transowych house’ów , które z mistrzowską precyzją miesza z wieloma odmianami elektroniki. Absolutna pozycja obowiązkowa dla fanów nowoczesnej muzyki tanecznej.

- Adrian Chorębała.