
Od pewnego czasu kasza jaglana zrobiła się modna. Pojawia się coraz więcej artykułów na jej temat, a coraz więcej blogów i portali kulinarnych publikuje przepisy oparte na tej właśnie kaszy. Ja przekonywałam się do niej długo, przede wszystkim z uwagi na niezbyt miłe pierwsze spotkanie. Nie poddaję się jednak łatwo, więc kolejne spotkania z kaszą jaglaną w kuchni były już udane.
Najbardziej lubię tę kaszę do śniadań, w najprostszej wersji - na wodzie lub na mleku. Nie jem jej jednak samej, zawsze dbam o dodatki, dzięki którym to może być naprawdę smaczne i oryginalne śniadanie. Dzisiaj proponuję Wam kaszę jaglaną na wodzie z prażonymi jabłkami i rodzynkami.
Kasza jaglana z jabłkami i rodzynkami (2 porcje) 100 g kaszy jaglanej 220-250 ml wody szczypta soli łyżeczka miodu (u mnie wrzosowy, ale dobry będzie też każdy jaki lubicie) 2 nie za duże jabłka pół łyżki masła klarowanego 2 łyżki rodzynek (u mnie złociste) 2 łyżeczki cukru lub fruktozy
Przygotuj jabłka: obierz ze skóry i usuń gniazda nasienne, pokrój na ósemki lub w kostkę (jak wolisz). Rozgrzej na patelni masło i dodaj jabłka, smaż z każdej strony przez kilka minut (nie za długo, nie chcemy żeby się rozpadły), dodaj cukier lub fruktozę i wymieszaj na patelni. Na końcu dodaj rodzynki i smaż jabłka jeszcze przez chwilę. Zestaw z kuchni i zabierz się za kaszę.
Kaszę wysyp na sitko i przepłucz pod kranem kilka razy. Wrzuć ją do garnka, zalej wodą i posól. Przykryj garnuszek pokrywką i zagotuj. Kiedy woda się zagotuje, zmniejsz ogień i przykryj pokrywką, zostawiając małą szparkę. Gotuj kaszę przez 15 minut, następnie zdejmij z ognia i przykryj szczelnie pokrywką. Zostaw na kilka minut (dzięki temu kasza będzie sypka), a następnie rozdrobnij kaszę widelcem, dodaj miód i wymieszaj.
Do 2 miseczek nałóż kaszę, a na niej ułóż jabłka z rodzynkami. A jeżeli tak jak ja, nie lubisz jeść od razu po przebudzeniu, nałóż kaszę i jabłka do plastikowego pojemnika i weź ze sobą do pracy :)
Jabłka i kaszę można robić oczywiście jednocześnie, ale to zależy od tego jak pewnie czujecie się w kuchni (i ile macie czasu).
