Witaj, Czytelniku. Witam, witam, witam. Oto nowy cykl "Ja wiem lepiej, tak?"
Przedstawiać będę problem i rozwiązanie. Dla mnie problem, bo dla kogoś, kto tego problemu nie dostrzega, on nie istnieje. To typowe dla rzeczywistości. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A jeżeli nie wiadomo, o co chodzi... Ble. Ale banały!
Wczoraj Wasza Idolka i Fanka zarazem, Pańcia Galewska, była na święcie niepodległości kraju wietnamskiego. Przed wspólnej konsumpcji czasem odegrane zostały hymny narodowe Wietnamu i Polski. Wszyscy stanęli prościutko, odłożyli kieliszki i słuchali w skupieniu. I oto moje "Ja wiem lepiej, tak?" - zmarnowane 3 minuty życia. Proponuję, żeby wykorzystać ten czas skupienia ludzi i zamiast odgrywać z taśmy kawałki, które wszyscy znają na pamięć - wszak Mazurek Dąbrowskiego ma już ponad 200 lat - i zatrudnić muzyka jazzowego, improwizującego, który zagra piękne solo. Ubogaci to dusze zgromadzonych patriotów i rozpowszechni ten zagrożony gatunek muzyczny.
