
31 sierpnia zakończyła się kolejna edycja Wakacyjnego Telefonu Zaufania Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton. Już po raz dziewiąty, tym razem dzięki pomocy finansowej Ministerstwa Edukacji Narodowej, młodzież mogła skontaktować się z nami dzwoniąc lub wysyłając sms. Podobnie jak w poprzednich latach, przy okazji publikowania raportu z działania infolinii Pontonu, media pytają nas o najdziwniejsze i najbardziej zaskakujące pytania, jakie padły podczas dyżuru. Nie jest to nic innego niż pogoń za sensacją, a tymczasem najbardziej sensacyjny zdaje się być fakt, że od 9 lat zadawane przez młodzież pytania… w ogóle się nie zmieniają.
W mediach pojawia się niemało głosów ludzi oburzonych wizją edukacji seksualnej. Te osoby nie zdają sobie jednak sprawy, z jakimi problemami związanymi z dojrzewaniem i seksualnością mierzy się dzisiejsza młodzież. Bazując na niespójnych z rzeczywistością poglądach, nie dopuszczają do siebie faktu, że w młodych ludziach rodzi się naturalne zainteresowanie seksualnością i że najgorszym, co można w tej sytuacji zrobić, jest pozostawianie ich bez rzetelnej i neutralnej światopoglądowo edukacji seksualnej. Jednak mimo iż robią dużo hałasu, są nadal w mniejszości. Według badań prowadzonych przez profesora Izdebskiego, CBOS-u i ISP-u id 82 do 92% Polaków i Polek edukację seksualną popiera.
Edukatorki z Pontonu dzięki takim akcjom jak właśnie Wakacyjny Telefon Zaufania mają bezpośredni kontakt z młodymi ludźmi, ich problemami i wątpliwościami, które, niestety, na przestrzeni lat się nie zmieniają. Oznacza to jedynie, że stan edukacji seksualnej ani w szkole, ani w domu, wciąż nie jest zadowalający choć na tyle, by młodemu człowiekowi zapewnić podstawową wiedzę potrzebną do możliwie bezkolizyjnego przejścia burzliwego okresu dojrzewania i bezpiecznego odkrywania własnej seksualności. Dlatego też dzielimy się raportem z działania naszej infolinii – przedstawiamy to, co słyszymy od młodzieży, bez koloryzowania i naciągania faktów.
„Jak zadowolić chłopaka? On często ogląda erotykę i chciałabym, żeby nie rozczarował się, kiedy pójdzie do łóżka ze mną”
W obliczu braku dostępu do rzetelnych informacji, głównym źródłem wiedzy o seksie jest dla młodzieży Internet i pornografia. Ze znacznej części otrzymanych przez nas zgłoszeń wynika, że to, co dzieje się na filmach, młodzi ludzie odbierają jako swego rodzaju normę, której muszą sprostać, by zadowolić swojego partnera czy partnerkę. Dotyczy to wszelkich aspektów seksualności, począwszy od wyglądu ciała poprzez czas trwania stosunku i stosowanie wymyślnych technik seksualnych. Dziewczynki martwią się wielkością swoich piersi, tym, że rosną im włosy łonowe (przecież aktorki z filmów pornograficznych ich nie mają) oraz czy nie sprawią zawodu swojemu partnerowi, który na pewno będzie porównywał ich zbliżenie z tym, co widział na filmie. Chłopcy obawiają się pierwszych stosunków, gdyż martwią się często nieporównywalną z aktorami porno wielkością swoich penisów i tym, czy aby zdołają „utrzymać się” przez odpowiednio długi czas, by uniknąć kompromitacji w oczach partnerki oraz własnych.
„Proszę mi odpowiedzieć, czy jeśli korzystałam z łazienki po swoim koledze, czy jest szansa, że mogłabym w ten sposób zajść w ciążę? Czy plemniki mogłyby przetrwać np. na klamce albo desce klozetowej?”
Bardzo wiele otrzymanych przez nas telefonów dotyczyło też antykoncepcji. Poza pytaniami, jak właściwie się zabezpieczyć, widoczne były bardzo silne lęki związane z ryzykiem zajścia w ciążę, oscylujące czasem w okolicach absurdu, wskazujące na braki w podstawowej wiedzy o mechanizmie zapłodnienia. Część pytań w tym zakresie wskazywała na pewną niefrasobliwość przy podejmowaniu kontaktów seksualnych bez zabezpieczenia. Otrzymaliśmy również trzy zgłoszenia ciąży oraz prośby o poradę i wsparcie w zaistniałej sytuacji.
„Mam 15 lat i od kilku miesięcy spotykam się z chłopakiem. Rozmawialiśmy o rozpoczęciu współżycia. Ja się trochę tego boję, ale też chcę. Poza tym, już mu obiecałam i nie wiedziałabym, jak się wycofać”
Edukatorki podczas dyżurów otrzymują telefony od bardzo młodych dziewcząt, które deklarują chęć rozpoczęcia współżycia z powodów takich jak uczucie do chłopaka i obawa przed jego rozczarowaniem. Dyżurantki mocno starają się odwieść dziewczynki od tej decyzji m.in. wyjaśniając, jak wygląda w tym zakresie polskie prawo, które zabrania współżycia z osobami poniżej 15 roku życia oraz jak negatywne konsekwencje dla nich i ich rozwoju psychoseksualnego może mieć pochopne podjęcie takiej decyzji.
„Czy to normalne, że mam piersi w innym kształcie, jednak jest jakby mniejsza?”
Nastolatki często samotnie borykają się z trudnościami, jakie stawia przed nimi okres dojrzewania także w sprawach związanych z ciałem, które się zmienia. Niejednokrotnie wywołuje to zdziwienie, strach czy niechęć. Znaczna część pytań w tej kategorii zaczyna się od „czy to normalne, że…?” Wiele obaw zostaje na szczęście rozwianych dzięki telefonom do Pontonu, kiedy edukatorka ma możliwość wyjaśnić, że nie dzieje się nic poważnego, a obserwowane zmiany są zgodne z normą rozwojową. W innych przypadkach zaleca rozmowę z rodzicem i wspólną wizytę u ginekologa/urologa. „Mam wrażenie, że z nikim się nie dogaduję, ani w szkole, ani w domu. Nie czuję się dobrze ze sobą ani z innymi, nie czuję sensu w niczym”
Przeciwnicy edukacji seksualnej i inicjatyw takich jak Telefon Zaufania Pontonu zapominają o tym, że nie koncentrujemy się na „technicznych” aspektach seksualności, a równie ważna, jeśli nie ważniejsza jest dla nas sfera psychiczna. Wiedza pomaga oswoić okres dojrzewania, a rzetelna edukacja seksualna ma być tym, co pozwoli młodemu człowiekowi skupić się na pozytywnych stronach odkrywania nowych obszarów „dorosłego” życia, jednocześnie eliminując ryzyko przykrych doświadczeń bądź poważnych negatywnych konsekwencji zdrowotnych lub psychicznych. Dlatego też podczas dyżurów rozmawiamy z młodzieżą także o ich trudnościach w relacjach interpersonalnych oraz ogólnym poczuciu zagubienia i osamotnienia. Poruszamy też kwestie związane z asertywnością, gdyż, jak się okazuje, wiele dziewcząt nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że w dowolnej chwili może przerwać jakiekolwiek pieszczoty, nawet jeśli partner oczekuje pełnego zbliżenia. Staramy się uświadamiać młodych ludzi, by znali swoje granice i nie starali się za wszelką ceną zaspokajać oczekiwań innych oraz by nie definiowali swojej atrakcyjności i samooceny poprzez seksualność. Bo przecież dziewczynki wcale nie muszą być „gotowe na wszystko”, a chłopcy mieć zawsze ochoty na seks. Nieraz wydaje im się, że jest to wzorzec, do którego muszą się dopasować, by nie narazić się na kompromitację i wyśmianie w grupie rówieśniczej, a tymczasem to tylko bezwartościowe stereotypy z którymi wciąż staramy się walczyć.
[Cytaty pochodzą z pytań zadawanych oprzez młodzież na Wakacyjnym Telefonie Zaufania]
Więcej w raporcie tutaj
