
Tych brownies nie znajdziecie w Starbuniu, ani w żadnej innej kawiarnianej sieci. Gdybyście jednak ich spróbowali, zachwyciłaby was ich miękkość, soczystość i słodycz, złamana lekką goryczką surowego kakao. Od tej pory wasze ulubione podwójne lattocisimmo na sojowym domagałoby się niemym (w końcu latte, jak ryby – głosu nie ma) krzykiem, aby zagryzać je kawałkiem takiego brownie. I za nic nie uwierzylibyście, że te brownies są zrobione z ziemniaków.
1 szklanka mąki migdałowej (lub drobno zmielonych migdałów)
½ szklanki mąki gryczanej
2 tuziny suszonych daktyli bez pestek
4-5 łyżek surowego kakao
3-4 łyżki oleju
Syrop z agawy lub syrop klonowy do smaku (opcjonalnie, bo bataty z daktylami to sama słodycz)
