W dzisiejszej rozmowie radia TOK FM redaktorka Janina Paradowska miała doskonałą okazję, by zapytać prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz o palący problem reprywatyzacji i sprawy warszawskich lokatorów wyrzucanych z mieszkań. Szkoda, że z niej nie skorzystała, bo temat jest bardzo ważny.

REKLAMA

W Warszawie odbyła się niedawno kolejna eksmisja. Tym razem z mieszkania w zreprywatyzowanej kamienicy wyrzucono 82-letnią, niepełnosprawną kobietę. Sytuacje takie jak ta pokazują, że równolegle z pracami nad ostatecznym rozwiązaniem problemu reprywatyzacji w Warszawie należy zająć się prawami lokatorów, siłą wyrzucanych z przejmowanych budynków. To problemy, którymi zajmować powinna się prezydent miasta. Hanna Gronkiewicz-Waltz zdaje się ich jednak unikać. Przygotowany przez podległych jej urzędników projekt ustawy reprywatyzacyjnej złożył w Sejmie Twój Ruch. O prawa lokatorów walczą za to społecznicy i opozycja, a nie władze miasta.

82-latkę z warszawskich Włoch, którą niedawno przeniesiono do lokalu socjalnego, usunięto z mieszkania w uwłaczający godności człowieka sposób - w asyście komornika, policji i wynajętych ochroniarzy. Górą jest właściciel kamienicy, który kilkanaście lat temu odzyskał ją w ramach reprywatyzacji. Jak wynika z artykułu Gazety Wyborczej, odciął on lokatorom wodę i mimo sądowego nakazu nie podłączył jej z powrotem. Kobieta przez 12 lat żyła bez dostępu do niej.

Trudno sobie wyobrazić, jak starsza, niepełnosprawna osoba przez 12 lat mieszka w 2.5 milionowej aglomeracji bez wody. A jednak… Ciężko też sobie wyobrazić jak tysiące rodzin może być wyrzucanych na bruk lub do ciasnych i uniemożliwiających normalne funkcjonowanie lokali socjalnych, a mamy z tym do czynienia każdego roku.

Dlatego niezwykle ważne jest, by równolegle do prac legislacyjnych nad złożonym kilka dni temu projektem ustawy regulującej kwestie reprywatyzacji w Warszawie, Sejm zajął się czekającymi na rozpatrzenie projektami ustaw dotyczącymi praw lokatorów. Tę sprawę trzeba uregulować tak samo jak problem reprywatyzacji. Prawa lokatorów wiążą się z reprywatyzacją ściśle, więc jeśli chcemy, aby powstało prawo, które rozwiąże oba problemu kompleksowo, nie ma ku temu lepszej okazji. W równym stopniu czekają na to lokatorzy, właściciele praw do reprywatyzowanych nieruchomości i władze samorządowe. Tylko ci ostatni zdają się nie być zainteresowani rozwiązaniem tak poważnych problemów.