
Amerykanie obchodzą dzisiaj Święto Dziękczynienia, objadają się więc pieczonym indykiem, ziemniaczanym puree z dużą ilością śmietany oraz marshmallows. Choć otwarci jesteśmy na kulinarne tradycje innych narodów, w tym przypadku zdecydowaliśmy się spasować. Skoro jednak za oceanem dogadzają sobie kulinarnie, my także postanowiliśmy ubogacić wieczór czymś na ząb i upiekliśmy sobie ciasto biszkoptowe z malinową galaretką.
Takie ciasto ma nad amerykańskim menu kilka przewag i to nie tylko z indyczego punktu widzenia. Po pierwsze, jest dosyć lekkie, więc po zjedzeniu (nawet dwóch kawałków) można bez specjalnego wysiłku wstać od stołu i nie trzeba w tym celu nawet dyskretnie poluzowywać spodni. Po drugie, robi się je w niecałą godzinę, co w porównaniu do sześciogodzinnego maratonu z pieczeniem indyka jest zaledwie mgnieniem oka. Po trzecie, każdy, kto kiedykolwiek miał w ustach marshmallow, potwierdzi, że każde ciasto jest lepsze niż te dziwne, piekielnie słodkie niby-galaretki. Życząc zatem Amerykanom udanego święta, dajemy się ponieść smakowi waniliowego biszkopta, ukrytego pod warstwą lekko cierpkiej, malinowej galaretki.
Składniki:
Ciasto: 1 i ½ szklanki mąki pszennej 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej Ok. 1 szklanki cukru ¾ kostki masła 6 jajek Odrobina aromatu waniliowego 1 łyżeczka proszku do pieczenia ½ łyżeczki sody spożywczej
Do nasączenia biszkoptu: Sok z 1 cytryny Sok z 1 pomarańczy Kilka łyżek wody wymieszane z kilkoma łyżkami whisky lub białego rumu (opcjonalnie)
Galaretka: ½ kg malin (mogą być mrożone) 1 i ½ szklanki soku z malin Cukier do smaku 2 łyżki agaru Płatki migdałowe do przybrania
Przygotowanie:
Jajka ubijamy w mikserze. Dodajemy cukier nie przerywając ubijania. Kiedy cukier połączy się całkowicie z jajkami dodajemy rozpuszczone, ale przestudzone masło, oba rodzaje mąki, proszek do pieczenia, sodę oraz kilka kropel aromatu waniliowego i dokładnie wyrabiamy w mikserze. Ciasto wykładamy do formy posmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 170 stopni przez ok. 45 minut, aż patyczek, którym nakłuwamy ciasto, będzie suchy.
Biszkopt wyjmujemy z piekarnika i przestudzamy. Jeżeli środek biszkoptu zbyt wyrósł ścinamy go delikatnie ostrym nożem, aby wierch biszkoptu był w miarę równy. Nasączamy biszkopt sokiem z cytryny i pomarańczy zmieszanym z whisky.
W rondelku mieszamy sok z malin z malinami, cukrem i agarem. Doprowadzamy do wrzenia i przestudzamy. Kiedy galaretka zacznie tężeć wykładamy ją na biszkopcie, który wcześniej ponownie zamknęliśmy w formie, w której się piekł. Posypujemy płatkami migdałów i wkładamy do lodówki na ok. godziny, żeby galaretka stężała.
