Z nieukrywaną radością i tak naprawdę trudnym do opisania stanie pragnę podzielić się swoim wielkim szczęściem! Dzwonili dzisiaj do mnie z mojej Kliniki z wiadomością, że mam MINUSA! Moja terapia trójlekowa okazała się skuteczna, zostałem wyleczony z WZW C! Pół roku po zakończeniu terapii nie mam już wirusa we krwi.
Jestem bardzo szczęśliwy, że moja historia z WZW C dobiega właśnie do końca. Od informacji o zakażeniu po dzień dzisiejszy zajęło mi to prawie 2,5 roku.
Dziękuję jeszcze raz całemu personelowi, lekarzom prowadzącym z Kliniki Chorób Zakaźnych że osiągnęliśmy wspólnie sukces w leczeniu. Nie było łatwo. Całą historię mojej choroby znajdziecie na moim blogu.
Niech ten wpis będzie nadzieją, wsparciem dla wszystkich którzy czekają na terapię, są w jej trakcie, albo czekają na ostateczny wynik jak ja. Można i da się pozbyć WZWC!
Dziękuję również Wam czytelnikom, Organizatorom Kampanii Moje WZW C, że mogłem w tych gorszych i lepszych chwilach znaleźć tutaj miejsce na podzielenie się swoimi emocjami i swoją historią.
“We are the champions No time for losers Cause we are the champions of the world!!!”
