W Krakowie powstanie specjalistyczna jednostka zajmująca się przemocą szkolną. To novum na edukacyjnej mapie Polski - pierwsza tego typu inicjatywa. Pilotażowy program "Tamujemy przemoc" potrwa półtora roku i obejmie wsparciem ponad 40 szkół podstawowych w stolicy Małopolski.

W lipcu bieżącego roku Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła raport, w którym krytykuje m.in. samorządy za brak realnych działań podejmowanych na rzecz zapobiegania patologiom w szkołach - przede wszystkim w zakresie przemocy. Spodziewałem się, że jak zwykle sprawa rozejdzie się po kościach. Tego typu raporty mają tę cechę, że krytykując "ogół" zwykle mało mobilizują konkretne osoby. Nie tym razem, przynajmniej nie w Krakowie. Problem przemocy szkolnej sięga daleko poza Polskę, czy nawet Europę. Wszędzie ma nieco inny obraz i sposoby na radzenie sobie z nim. Na przykład Portugalczycy mierzą bezpieczeństwo w szkołach liczbą policjantów na stałe przypisanych do konkretnej placówki. Niemiecki system edukacji skazuje blisko 40% dzieci w wieku 10 lat na wegetację do końca swojego życia. Można by tak długo. Piszę o tym dlatego, że bardzo łatwo jest, będąc odpowiedzialnym za sprawy edukacji, zasłonić się argumentem: problem jest wszędzie i do tej pory nie ma idealnych rozwiązań. Idealnych może nie ma, ale są całkiem niezłe - w dodatku wypracowane w międzynarodowych projektach badawczych realizowanych ze środków EU. Takich rozwiązań dorobiła się Fundacja Falochron, do której Miasto Kraków zwróciło się z propozycją współpracy. Rezultatem konsultacji jest program "Tamujemy Przemoc", który będzie realizowany przez te dwa podmioty. Bardzo pozytywnym sygnałem był odzew w krakowskich szkołach podstawowych na pytanie ze strony urzędu miasta: czy nie chciałyby przyjrzeć się poziomowi bezpieczeństwa we własnej szkole - w ciągu 2 dni pozytywnie odpowiedziało na to pytanie aż 41 placówek. To dobrze rokuje na przyszłość. Wspomniany program będzie miał 2 etapy. W pierwszym z nich - z każdej ze zgłoszonych placówek przeszkolonych zostanie po 3 liderów bezpieczeństwa. Będą to solidne, 80 godzinne warsztaty na temat pracy z przemocą: systemowego rozumienia tego zjawiska, pracy z poszkodowanym, sprawcą, świadkiem, relacji w grupach przemocowych, osobistym odbiorze tego zjawiska przez konkretne osoby. Równolegle prowadzone będą konsultacje dla pozostałych szkół w Krakowie odnośnie zjawisk przemocowych. Pierwszy etap będzie trwał do czerwca 2015 roku. Czas ten będzie jednocześnie wykorzystany do zbudowania pozytywnych relacji, zaufania pomiędzy nauczycielami a przedstawicielami Fundacji Falochron, którzy pojawią się później w 5 szkołach by wspierać głębokie zmiany w tych placówkach. W drugiej części projektu bowiem (rok szkolny 2015/16) w tych 5 placówkach szkolni interwenci z Fundacji będą wspierać kadrę w interwencjach w klasach przemocowych, solidnej diagnozie przyczyn, rozwoju kompetencji kadry. Te działania będą miały na celu zbudowanie bezpieczeństwa w szkołach opartego nie o grube mury, monitoring, ślepą wiarę w to, że nic złego nie może się wydarzyć, a o wzajemne zaufanie i sojusz w sprawie bezpiecznych relacji. Jest to szczególnie istotne, gdyż szkoła, która żyje lękiem i agresją musi wykonać olbrzymią pracę nad sobą, by zastąpić je wiarą we własne możliwości i zaufaniem. Tak więc w drugim etapie - głęboką diagnozą i specjalistycznymi działaniami objęte będzie 5 placówek, które zostaną wybrane z 41 zgłoszonych. Mogłoby się wydawać, że to bardzo mało - czym jest 5 w skali miasta? Program ma jednak na celu rozpoczęcie budowania bezpieczeństwa w całym mieście. Opiera się o systemowe rozumienie szkoły i w praktyce wykorzystuje koncepcje bąbli zmiany prof. Nowaka. Mówi ona, że aby wystąpiła zmiana muszą się pojawić tzw. bąble zmiany - "nośniki nowych idei". W praktyce - aby zaszła zmiana w całym systemie szkół w Krakowie, potrzebne są szkoły, które doświadczyły realnego wsparcia w budowaniu bezpieczeństwa. Przekroczyły na przykład tabu dotyczące nie wynoszenia ze szkół na zewnątrz informacji o przypadkach agresji. W Krakowie jest ono szczególnie silne - zamrożony został konflikt związany z likwidacją placówek w dzielnicach, gdzie jest mało dzieci. Wielu nauczycieli, dyrektorów obawia się, że przyznając się do kłopotów z przemocą narażą swoje placówki na likwidację - dadzą pretekst do zamknięcia ich. Dzięki programowi "Tamujemy przemoc" dyrektorzy placówek będą mogli doświadczyć, że włodarze miasta w praktyce wspierają konstruktywne radzenie sobie z przypadkami przemocy szkolnej, które występują w każdej placówce, a nie udawanie, że nie ma tematu. Takich obszarów zmian na poziomie postaw, kompetencji, procedur, współpracy i wielu innych musi zresztą zajść dużo więcej, by można było mówić o realnym budowaniu bezpieczeństwa w szkole. Dlatego opisywany program dopiero początek drogi, a nie jej koniec. Ma charakter pilotażu - pozwoli także na modyfikacje stosowanych metod. Będzie się zmieniał wraz z miastem. Jego początek planujemy na styczeń 2015.
