Dziękuję Ci za to, jak usilnie pokazywałeś, że z rakiem da się żyć, jak zrobiłeś z niego chorobę przewlekłą i maksymalnie wykorzystałeś swój czas...

REKLAMA

KK, dziękuję Ci za spotkanie w kwietniu zeszłego roku. Przyjechałeś prosto ze szpitala, po chemii. Powtarzałeś wtedy kilka razy, że prezesem R'n'R powinna być kobieta... Żartowaliśmy na temat szkodliwości mleka sojowego nad jego brakiem... To było ważne spotkanie na mojej rnrollowej drodze.

Dziękuję Ci za to, jak usilnie pokazywałeś, że z rakiem da się żyć, jak zrobiłeś z niego chorobę przewlekłą i maksymalnie wykorzystałeś swój czas. NIE PRZEGRAŁEŚ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wygraleś tak cholernie wiele! Myślę dziś ciepło o Tobie, jak i o śp. Heniu Baranowskim, naszym wspólnym znajomywm, a Twoim kumplu w chorobie, który odszedł w lipcu zeszłego roku. Szerokiej drogi...

Peace&Love&Rak'n'Roll Kapsyda Kobro