Wróciliśmy właśnie z mroźnej, narciarskiej eskapady, a w domu też mroźno. Na dodatek trzeba jeszcze rozebrać choinkę, bo to w końcu dzisiaj święto Trzech Króli i choinki po 6 stycznia w domu mieć już nie wypada . Żeby powrót do domu uczcić i trochę smutek pożegnania choinki ukoić (może w tym roku imponująca nie była, ale zawsze), robimy bezę z kremem i żurawiną.

REKLAMA

Wybór ten właściwie był dosyć prosty, bo kiedy zrobiliśmy rachunek sumienia za rok słusznie miniony, kiedy powspominaliśmy nasze kaloryczno-kulinarne ekscesy, a nasze wątroby, nie bez pewnego przerażenia, zdały sobie sprawę z ogromu wykonanej pracy, okazało się, że rok 2014 upływał nam pod znakiem bezowych ekscesów. Pożegnanie go zatem przy pomocy kawałka rozkosznie chrupiącej i zawstydzająco słodkiej bezy wydało nam się zatem jak najbardziej na miejscu.

Kiedy tak jedliśmy naszą bezę, wyglądając za okno, mocne (prawie górskie) słońce malowniczo odbijało się w świeżym, mocno zmrożonym, śniegu. Mróz za oknem podpowiadał, że „gdy Trzech Króli mrozem trzyma, będzie jeszcze długa zima”. Jednak za każdym kęsem bezy nabieraliśmy przekonania, że gdy „na Trzech Króli słońce świeci, wiosna do nas pędem leci”.

Składniki:

Beza: 12 białek ze średnich jajek 660g cukru 3 łyżki gorzkiego kakao Łyżeczka mąki ziemniaczanej 2 łyżki soku z cytryny

Krem: Pół porcji niesłodzonego budyniu waniliowego ugotowanego według przepisu na opakowaniu z dodatkiem ok. 2 łyżek cukru trzcinowego (o ile lubimy bardzo słodkie desery) 500 ml śmietanki 36% Pół szklanki cukru pudru Ekstrakt z wanilii 500g mascarpone

Owoce i inne dodatki: 250 g owoców żurawin (np. mrożonych) 300g korzennych ciasteczek, pokruszonych

Przygotowanie:

Beza: Białka ubić z cukrem na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodać kakao, mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny. Na papierze do pieczenia narysować trzy okręgi, wyłożyć ubitą pianę na okręgi, formując trzy blaty do ciasta. Włożyć do uprzednio nagrzanego piekarnika i wypiekać 30 min w temp.120C. Następnie zmniejszyć temperaturę do 100C i wypiekać kolejną 1h30. Po zakończeniu pieczenia bezy zostawić w piekarniku przy lekko uchylonych drzwiczkach aż do ostudzenia się piekarnika.

Krem: Ugotować i przestudzić budyń. Ubić śmietankę z cukrem i wanilią na sztywno. Budyń połączyć z mascarpone, na koniec delikatnie przełożyć śmietanką.

Tort: Blat bezowy wysmarować połową kremu, połową owoców i oprószyć sproszkowanymi ciasteczkami, delikatnie nałożyć kolejny blat, przełożyć resztą kremu, owoców i ciasteczek. Zwieńczyć trzecim blatem.