Od 1 września 2015 zagraniczne firmy internetowe zaangażowane w sprzedaż w Rosji (w tym bilety lotnicze i towary konsumpcyjne), jak i sieci społeczne będą zobowiązane do przechowywania danych osobowych Rosjan w Rosji.

REKLAMA

Już dzisiaj tysiące Rosjan podpisało klauzulę dotyczącą zgody na przetwarzanie danych osobowych w związku ze sporą nowelizacją. Ustawa jednakże jest skierowana w inną stronę. Dotyczy bowiem głównie przetwarzania danych osobowych w przestrzeni internetowej. Prawo rosyjskie nakłada bardziej rygorystyczne wymagania dotyczące przechowywania danych osobowych, w szczególności stosowania certyfikowanych środków ochrony.

Zmiany nowelizują Ustawę Federalną z dnia 27 lipca 2006 №152-FZ "O danych osobowych". Nowelizowany jest głównie artykuł 18. Stosownie do zmienionej treści administrator danych osobowych (operator), który zbiera dane osobowe musi chronić je na serwerze, który fizycznie znajduje się na terytorium Rosji.

Operatora zdefiniowano jako osobę fizyczną, prawną lub podmiot publiczny, który przechowuje i przetwarza dane osobowe. Dane osobowe ustawa interpretuje w jak najszerszym zakresie. Są to wszelkie informacje odnoszące się bezpośrednio lub pośrednio do zidentyfikowania lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.

Działania te spowodować mogą podrożenie usług, bowiem hosting w Rosji jest droższy o ok. 30 % niż w UE.

Od powyższego przewidziano kilka wyjątków związanych z międzynarodowymi zobowiązaniami Rosji, wymiarem sprawiedliwości, pracą organów publicznych i naukowych, jak i organizacji artystycznych i działalności dziennikarskiej.

Co do zasady ustawa dotyczyć ma przedsiębiorstw rosyjskich i zarejestrowanych na terytorium Federacji Rosyjskiej oddziałów i przedstawicielstw zagranicznych osób prawnych. Za taką interpretacją opowiada się odpowiedni organ: Roscomnadzor (Federalna Agencja ds. Kontroli Komunikacji, Informacji i Technologii oraz Mass Mediów). Obecnie w rejestrze Roskomnadzoru zarejestrowanych jest prawie 314 tys. osób fizycznych i prawnych, a także agencji państwowych i to tych podmiotów ustawa dotyczy w sposób szczególny.

Bat na social media

Już na etapie projektowania ustawy nie ukrywano, że jej kształt ma związek z ogólną sytuacją polityczną i wskazywano, że dotyczyć ma ona również amerykańskicg social media, które będą (prawdopodobnie) musiały odpowiednią ilość serwerów umieścić na terytorium RF. Domeny i adresy sieciowe, które nie zastosują się do tych przepisów, Roskomnadzor odnotuje w rejestrze podmiotów naruszających dane osobowe, co skutkować będzie zablokowaniem strony internetowej. Od decyzji przysługuje odwołanie do sądu. Dostęp do strony będzie możliwy po ograniczeniu przez właściciela naruszeń (art 15 ustawy №152-FZ).

Obawy komentatorów dotyczą możliwości robienia zakupów przez Rosjan- użytkowników internetu w zagranicznym sklepie internetowym. Autorzy ustawy przekonują jednak, że w takim przypadku sklepu takiego nie dotyczą przepisy ustawy. Jest to jednak pewna luka prawna, bowiem nie wiadomo jak Roskomnadzor będzie traktował taką transakcję- a skutek w postaci blokady strony internetowej może być dla dużej ilości podmiotów uciążliwy. De iure ustawa dotyczyć ma bowiem tylko podmiotów zarejestrowanych w Rosji, jak i oddziałów i przedstawicielstw przedsiębiorstw tam działających. Praktyka pokaże czy urząd przyjmie interpretację szerszą.

De iure ustawa również może stwarzać problemy przy wydawaniu wiz Schengen. Serwery na których przechowywane są dane na temat wiz europejskich obywateli Rosji, znajdują się na terytorium państw członkowskich w UE. Może się również zdarzyć, że Rosjanie nie będą już mogli korzystać z wielu globalnych usług internetowych, w szczególności usług online jak rezerwacja biletów lotniczych i hoteli.