W 2007 roku przyjechałem z premierem Tuskiem, wówczas jeszcze nie premierem, do Londynu w ramach kampanii.
Dzisiejszy prezydent Europy zapowiedział, że jak wygra wybory, to Polacy wrócą do domu. Od tamtego czasu minęło 8 lat. Polacy wyjeżdżają dalej i nie wracają. Nie wracają, bo w kraju nie ma pracy, a płace są niskie. Gdyby wróciło 2 mln emigrantów, to mielibyśmy 4 mln bezrobotnych. To jest 25%!
Dopóki nie zmienimy polityki gospodarczej więcej pracy nie będzie. Trzeba pobudzić inwestycje przez ulgi, bo na kontach Polaków jest 1,5 biliona złotych oszczędności. Trzeba pobudzić konsumpcje wewnętrzną przez większą kwotę wolną od podatku i likwidację ZUS-u. Trzeba ułatwić start nowym przedsiębiorcom przez firmę na próbę. To wszystko jest możliwe, wówczas Polacy wrócą do kraju.
W Londynie mam zamiar chodzić po miejscach, gdzie żyją rodacy. Nie robię wieców etc. Tylko kontakt bezpośredni, tak jak w kraju.
