Uważam, myślenie i poruszanie tematów trudnych, kontrowersyjnych niestety nadal grozi w Polsce wykluczeniem z debaty publicznej. Dlatego w minioną sobotę z mojej inicjatywy w Sejmie RP w ramach Konferencji na rzecz wolności sumienia, słowa, wyrazu artystycznego i nauki odbyła się dyskusja na temat roli bioetyki w rozwoju nauki i medycyny. W Konferencji udział wzięli polscy i zagraniczni naukowcy – biolodzy i genetycy. Konferencja składała się z dwóch części. Panel I zatytułowany był: „Bioetyka na rzecz nauki i postępu”, panel II „Bioetyka na rzecz rozwoju medycyny i opieki zdrowotnej”. Debatowano nad tak ważnymi problemami społecznymi jak: badania nad genami, prawo kobiety do aborcji, in vitro, gender, które w Polsce cały czas wzbudzają bardzo silne emocje. Zastanawiam się dlaczego tak mało pieniędzy w naszym kraju przeznacza się na badania społeczne na przykład właśnie jak przerywanie ciąży lub gender. Moi goście – naukowcy z innych krajów Europy podzielają moje zaniepokojenie wpływem kościoła zwłaszcza katolickiego na rozwój nauki, chociaż nikomu nie odmawiają prawa do wyznawania własnej wiary. – Jeżeli ktoś wierzy w nauki kościoła, ma do tego oczywiście pełne prawo – mówił podczas konferencji prof. Charles Sussanne, członek zagraniczny PAN (Wolny Uniwersytet w Brukseli). Naukowcy byli jednak pewni i zgodni co do jednego, że kościół powinien zostać oddzielony od Państwa. – To głównie kościół wywołał nieufność wobec nauki – mówił Jean-Sebastien Pierre, Prezes Francuskiej Wolnej Myśli (Uniwersytet w Rennes). Wszyscy naukowcy rozumieją oczywiście społeczne zaniepokojenie tym, jak daleko pójdą badania genetyków i biologów. – Niektórzy mogą nas nazwać wariatami – powiedziała prof. Ewa Bartnik (Uniwersytet Warszawski, Komitet Bioetyki PAN, International Bioethics Committe UNESCO). Sami naukowcy nie są w stanie tego określić. – Dlatego uważam, że dostęp do tych badań powinien być otwarty – tłumaczył prof. Paweł Golik (Uniwersytet Warszawski), który wygłosił wykład na temat biologii syntetycznej. – Trzeba pamiętać, że najbardziej fundamentalną naturą człowieka jest zrozumienie. Charles Sussane powiedział zaś: „Przyjaciółmi prawdy są ci, którzy jej szukają”. Prof. Michel Godicheau (Francuska Wolna Myśl), który wyłożył genezę bioetycznego prawa międzynarodowego uważa, że konieczne są uregulowania prawne dotyczące bioetyki na poziomie międzynarodowym, które potem będą wprowadzone w poszczególnych krajach. - Czy zasady bioetyki mają być wspólne dla Europy i Afryki. To jest bardzo ważna kwestia, jeśli chodzi o Afrykę. Tam tradycja skupia się na mężczyźnie. On jest szefem, przywódcą. Aborcja to w krajach afrykańskich zbrodnia – zastanawiał się podczas debaty Gauthier Ngumbu (Wolna Myśl Kongo/Francja). Naukowcy nie mają co do jednego wątpliwości. Bez względu na stanowisko kościoła, nadal będą robić co do nich należy. – Bez tych badań nie będziemy mogli wykluczyć i leczyć wielu rzadkich chorób genetycznych i eliminować wad we wczesnych fazach rozwoju. Naszym obowiązkiem jest zapewnienie jak najbardziej komfortowego i szczęśliwego życia ludziom tutaj na ziemi. – Problemy, które napotykają ludzie są zbyt poważne, żeby powierzać je religiom – twierdzą naukowcy. Mówią, że bioetyka to jest konkret życia codziennego, oświeconego wyboru. – Bioetyka nie była, nie jest, nie będzie metafizyką – wyjaśnił prof. Jan Hartman (Uniwersytet Jagielloński).
REKLAMA
REKLAMA
Czytaj więcej
