Święta, szczególnie te Wielkanocne, niosą w sobie szczególny dar, wyciszają nas wewnętrznie, zbliżają ludzi do siebie, którzy na co dzień są oddaleni, np. przez spory polityczne. Refleksja świąteczna uświadamia nam, że te nasze ziemskie spory, w naszym w bądź co bądź krótkim życiu, nie mają takie wielkiego znaczenia jakie przywiązujemy na co dzień do nich.

REKLAMA

Niestety nie wszyscy doznają tego dobrodziejskiego wpływu Świąt Wielkanocnych. Świat, szczególnie w innym obszarze kulturowym i religijnym, toczy się swoim torem, często bardzo okrutnym. Bo trudno nie myśleć o mordowanych chrześcijanach w dalekiej Kenii przez niby wyznawców tego samego Boga. Trudno nie myśleć z wyrzutami sumienia o syryjskiej wojnie domowej, którą zbrutalizowało do poziomu ludobójstwa tzw. państwo islamskie. Wojna ta pochłonęła już grubo ponad 200 tysięcy istnień ludzkich, w tym 12 tysięcy dzieci. To nie dzieje się na drugim końcu galaktyki, ale zaledwie kilka tysięcy kilometrów od naszych spokojnych domostw.

Dlatego myśląc o tych okropnościach, myślę z nadzieją, gdy wspominam ludzi szlachetnych, którzy z narażeniem własnego życia, niosą pomoc w te rejony świata dotknięte okropnością przemocy. Ale myślę też ze smutkiem i współczuciem o tych, których ta łaska refleksji i pokory nie dotknęła i w Wielkim Tygodniu i zaperzają się z typową dla siebie nienawiścią, napadając bluźnierczo na ludzi o odmiennych poglądach. Nie wymienię, w imię miłosierdzia, żadnych nazwisk, ale niech czytelnicy sami pomną tych ludzi z publicznego firmamentu, kłamiących i pomawiających innych swoich konkurentów.

Myśląc o tych okropnościach na świecie, trudno nie docenić naszej drogi, którą wytyczyliśmy w Sierpniu 1980 roku, drogi pokoju i dialogu, która dzisiaj owocuje spokojem w naszym kraju. Dlatego gorąco polecam, abyśmy pamiętali, nie tylko w same święta, ale na co dzień o tym dobrodziejstwie pokoju i rozwoju jakiego doświadczamy, pomimo różnych potknięć i niedogodności, które pokonać możemy tylko poprzez dialog, a nie w nienawistnym sporze. Tego życzę wszystkim w świąteczne dni na cały poświąteczny czas.