Schuman ma być świętym? Czym sobie na to zasłużył? Czy nie trzeba jakiegoś cudu aby zasłużyć na ołtarze? Watykańska Kongregacja Spraw Kanonizacyjnych bada sprawę.
Integracja europejska oznaczała dla naszego patrona Roberta Schumana coś więcej niż proces gospodarczy czy polityczny. Jej fundament widział we wspólnym systemie wartości wywodzącym się z tradycji i chrześcijańskiej aksjologii. Jednocześnie opowiadał się za rozdziałem państwa od Kościoła.
Robert Schuman (1886–1963), Lotaryńczyk i Francuz, prawnik, dwukrotny premier Francji, minister finansów oraz minister spraw zagranicznych, kluczowa postać powojennej Europy, określany mianem Ojca Europy. W Watykanie trwa jego proces beatyfikacyjny.
Dążenie Schumana do zjednoczenia kontynentu wynikało po pierwsze z jego osobistych doświadczeń człowieka pogranicza, po drugie zaś z wiary. To święty człowiek – powtarzał zaprzyjaźniony z nim Konrad Adenauer. Prawie każdego ranka uczestniczył w mszy świętej, w wyborach politycznych inspirował się chrześcijańskim personalizmem, w szczególności katolickim filozofem J. Maritainem. Świadectwa religijności Schumana do dziś można zobaczyć w jego domu w Scy-Chazelles we Francji: święte obrazy, dewocjonalia oraz bogaty księgozbiór o tematyce teologicznej przypominają o jego wierze.
Młody Schuman chciał zostać księdzem. Przyjaciele odradzili mu to, przekonując że święci XX wieku noszą świeckie ubrania i dlatego świat potrzebuje zaangażowanych świeckich.
„Robert Schuman w ponurych czasach po ostatniej wojnie światowej przeciwstawił demokratyczny model sprawowania władzy „modelowi babilońskiemu” – władzy nacjonalistycznej i ateistycznej: poprzez pojednanie zbudować „wspólnotę narodów” w wolności, sprawiedliwości, solidarności i pokoju, które są głęboko zakorzenione w wartościach chrześcijańskich, w szacunku do człowieka, w prawach człowieka i swobodach obywatelskich. Pomimo wielu ataków jako wierzący chrześcijanin przedstawiał przekonująco to podstawowe założenie w swoim życiu i w swojej działalności politycznej” - przekonują inicjatorzy wyniesienia Schumana na ołtarze. Trzymajmy kciuki, bo beatyfikacja Schumana pokazałaby światu, że i dzisiaj możliwa jest świętość w polityce.
O Robercie Schumanie przeczytasz w naszej książce „Schuman i jego Europa”, która ukaże się w maju w 65 rocznicę ogłoszenia Planu Schumana.


