REKLAMA

Głosowanie na Andrzeja Dudę jest rzeczą całkowicie racjonalną i uzasadnioną, ale tylko pod warunkiem, że komuś…

• Nie przeszkadza, że Prezydentem Polski będzie mały kłamczuszek, który wziął urlop bezpłatny ze świetnego ale słabo płacącego uniwersytetu (blokując tam etat komuś zdolniejszemu od siebie), by w tym czasie zarabiać dużą kasę w dziadowskiej uczelni prywatnej, wbrew przepisom i dobrym obyczajom;

• Nie przeszkadza, że jego Prezydent wysmarował był wniosek do TK, oparty wyłącznie na opinii prawnej lobbystów SKOK, w ich sprawie i w ich interesie, w ten sposób dając im zagarnąć kilkadziesiąt milionów zł;

• Odpowiada to, że Prezydent-kandydat oświadczył¸ że zamierza wyprowadzić Polskę z głównego nurtu polityki europejskiej – zadowalając się ulokowaniem własnej partii w marginalnej, euro-sceptycznej grupce w Parlamencie Europejskim;

• Przyjemność sprawiają obietnice wszystkiego najlepszego, których realizacja wymaga kilkuset miliardów złotych (ale może to jest milionów? Albo bilionów? A co to za różnica?);

• Jest Pan/Pani ukontentowany/a z wypominania władzom Polski wyrażenia smutku i żalu z powodu zbrodni w Jedwabnem;

• Zadowala Pana/Panią projekt Konstytucji, napisany przez partię Kandydata, odrzucający zasadę bezstronności światopoglądowej i jednostronnie przyznający wszelkie przywileje religii dominującej;

• Cieszą Was autorytety wspierające kandydata: tuzy intelektu i talentu takie jak artyści Janusz Rewiński i Marcin Wolski, publicyści Stanisław Janecki i Piotr Zaremba, politycy Janusz Wojciechowski i Andrzej Zybertowicz;

• Dumą Was napawa fakt, że waszego Prezydenta wysunęła partia, której fundamentalną doktryną jest przekonanie, że pod Smoleńskiem doszło do zamachu, bezprzykładnej zbrodni…

… to niech ten ktoś, zacisnąwszy zęby, zatkawszy nos i wyłączywszy właściwe komórki wstydu, głosuje na Andrzeja Dudę. Zasłuży na to, by go mieć za Prezydenta Rzeczypospolitej.