
Sądy zajmują się coraz mniejszą liczbą spraw karnych. Średni czas na ich rozstrzygnięcie wynosi 5 miesięcy. Szczególnie długo pracują sądy rejonowe w Warszawie. Ogółem postępowanie sądów w sprawach karnych trwa wyraźnie krócej niż w przypadku innego rodzaju spraw.
Z danych Ministerstwa Sprawiedliwości (MS) na temat działalności sądów rejonowych wynika, że najdłużej na zakończenie spraw karnych trzeba było czekać w warszawskich dzielnicach Bemowo i Wola (Sąd Rejonowy Warszawa-Wola) – ponad 18 miesięcy. Tylko nieco mniej czasu na wydanie wyroku w sprawach karnych (średnio 13 miesięcy) potrzebują sądy w sześciu innych stołecznych dzielnicach – na Białołęce, Targówku, Pradze Północ, Ochocie, w Ursusie i we Włochach.
W 2013 roku najsprawniej w sprawach karnych działał sąd rejonowy ma terenie gmin powiatu płockiego (wokół miasta Płock) i gostynińskiego. Od wpłynięcia sprawy do uprawomocnienia się wyroku w pierwszej instancji mijały średnio tylko 2 miesiące.

Z danych MS wynika, że w przypadku 9 proc. spraw na rozstrzygnięcie trzeba czekać dłużej niż 12 miesięcy, w przypadku 1,5 proc. spraw – co najmniej 3 lata, a jedna sprawa na 200 (0,6%) czeka na rozstrzygnięcie ponad 5 lat.
Pod tym względem znów najgorzej wypadają sądy w Warszawie. Sąd rejonowy działający na terenie Woli i Bemowa na zakończenie co dwudziestej sprawy (5 proc.) potrzebował więcej niż 5 lat. W 15 proc. gmin w Polsce sądy rozstrzygają sprawy w czasie krótszym niż 5 lat.

Od 2010 roku nastąpił niewielki wzrost odsetka spraw, na których rozstrzygniecie trzeba czekać co najmniej rok – o 1 pkt. proc do 9 proc. Trzeba zaznaczyć, że na wydanie wyroku w innych sprawach sądy potrzebują więcej czasu – szczególnie długo procedują w przypadku spraw gospodarczych (39 proc. trwa dłużej niż 12 miesięcy) i cywilnych (23 proc.).
Dane pokazujące skuteczność pracy sądów w sprawach karnych warto zestawić ze wskaźnikiem przestępstw kryminalnych (liczba przestępstw kryminalnych popełnionych w ciągu roku na tysiąc mieszkańców). Okazuje się, że w przypadku Warszawy, gdzie sądy potrzebują wyjątkowo dużo czasu na wydanie wyroku i jego uprawomocnienie, wskaźnik przestępstw kryminalnych w stosunku do liczby mieszkańców nie jest szczególnie wysoki (27 stwierdzonych przestępstw kryminalnych w 2013 roku na tysiąc mieszkańców) i oscyluje wokół średniej krajowej. Jedynym miejscem, w którym wysoki wskaźnik przestępczości (na poziomie 47 przestępstw na tysiąc mieszkańców) powiązany jest z powolną pracą sądów (średni czas potrzebny na rozstrzygnięcie sprawy to 11 miesięcy), są Katowice.
Do sądów w całej Polsce wpływa coraz mniej spraw karnych. W 2014 roku było ich 379 tysięcy, o 80 tys. mniej niż w poprzednim roku i o 140 tys. mniej niż w 2010 roku. Bez wątpienia ma to związek z ogólnym spadkiem przestępczości kryminalnej. W 2014 roku policja stwierdziła 634 tys. przestępstwa kryminalne, o 77 tys. mniej niż w 2013 roku. Warto odnotować, że w tym samym czasie do sądów trafiało coraz więcej spraw cywilnych, gospodarczych, a także z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych.
W 2014 roku 396 tysięcy spraw karnych doczekało się rozstrzygnięcia, a więc więcej niż wpłynęło do sądów. Ta różnica wynika z tego, że sądy rozstrzygały wciąż sprawy, których rozpatrywanie rozpoczęło się we wcześniejszych latach.
Co ciekawe, w odczuciu Polaków i Polek najważniejszą przyczyną niezadowolenia z pracy sądów jest przewlekłość postępowania. Tak odpowiedziało 51 proc. badanych przez CBOS, to osoby, które same miały lub ich bliscy mieli doświadczenie z sądami w ciągu ostatnich 5 lat.
Warto na koniec przypomnieć, że w prawie zapisana jest możliwość wniesienia skargi na przewlekłość pracy sądów.
