Wielka Izba Europejskiego Trybunału Praw Człowieka utrzymała w mocy wyrok I instancji w którym przesądzono, że właściciele gazet internetowych nie mogą się powoływać skutecznie na dyrektywę o wolności usług w internecie jako podstawę wykluczającą ich odpowiedzialność za naruszanie dóbr osobistych w komentarzach zawartych pod artykułami.

REKLAMA

Orzeczenie ma charakter precedensowy i przełomowy. Od treści orzeczenia I instancji Sąd Najwyższy w Polsce uzależnił wyrok Sądu Apelacyjnego w sprawie pomiędzy mną a Faktem. Niestety Sąd Apelacyjny, nie czekając zresztą na orzeczenie prawomocne ETPCZ, nie dokonał wykładni treści tego wyroku zgodnie z zaleceniami Sądu Najwyższego.

Obecnie sprawa trafiła ponownie do Sądu Najwyższego. Mam nadzieję, że czerwcowe orzeczenie ETPCZ ostatecznie przekonana polskie sądy powszechne o konieczności przyjęcia zasady odpowiedzialności gazet internetowych za treść komentarzy.

Wpis pochodzi ze strony Roman Giertych - strona oficjalna