Narodził się nowy lider polityczny, prawdziwy lider związkowy - takimi komentarzami podsumowywano piątkowe zablokowanie przez "Solidarność" Sejmu. Mowa oczywiście o liderze "Solidarności" - Piotrze Dudzie. To fakt, że zablokowanie Sejmu i nie wpuszczenie posłów miało bardzo widowiskowy charakter, a szczególnie atrakcyjne okazały się te przypadki, gdzie pobito wychodzących posłów - Suskiego z PO i Penkalskiego z Ruchu Palikota - a także incydent Niesiołowskiego i dziennikarki z prawicowych mediów, w którym marszałek Sejmu zirytowany odepchnął kamerę.

REKLAMA

Owszem te informacje, jak to się mówi: "przebiły się" w mediach! Ale czy to rzeczywiście takie trudne? Naruszenie porządku prawnego i przemoc wobec ludzi zawsze znajdą kamerę! Zorganizowanie blokady Sejmu, czyli przywiezienie na własny koszt około tysiąca ludzi, pozwolenie im na picie alkoholu, a potem niepilnowanie porządku i w konsekwencji przypadki pobicia, to przecież nic wielkiego! Pewnie każdy jest to w stanie zorganizować! Niewiele też ma to wspólnego z historyczną legendą "Solidarności". Związkowcy w sierpniu osiemdziesiątego roku - zaskoczyli świat działaniem bez przemocy, nie piciem alkoholu i także tym - że nie dali się sprowokować. O ile mocniejszy jest protest tych , którzy są słabsi, protest niemych, protest w ciszy, a nie we wrzasku. Tak protestować umiał i Ghandi i Wałęsa. Czy Duda jest na drodze do oświecenia? I kiedyś z watażki, przemieni się w lidera? Nie widzę tego, to raczej kolejny kandydat na listę poselską PiS, podobnie jak poprzedni szef tego związku i dzisiejszy poseł PiS-u - Janusz Śniadek!

Czego boją się władze Sejmu?

logo
Prośba Klubu Ruch Palikota o udostępnienie zapisu monitoringu

[

logo
Odpowiedź Szefa Kancelarii Sejmu