Ostatnimi czasy Polacy lubią narzekać na to, że Telewizja Polska zamiast emisji ciekawych seriali czy imprez kulturalnych woli swoich widzów karmić kabaretami, które delikatnie mówiąc dalekie są od wysokiego poziomu rozrywki, dlatego jestem zaskoczony, że kanał informacyjny TVP nie przeprowadził relacji z występu kabaretowego, jaki mogliśmy oglądać w Wyższej Izbie polskiego parlamentu.

REKLAMA

To nie pierwszy raz gdy najwięcej emocji wzbudza ustawa dotycząca światopoglądu, ale chyba po raz pierwszy doszło do takiego ośmieszenia Senatu jako części parlamentu. Wszystko co "najciekawsze" miało miejsce podczas czternastogodzinnej debaty nad ustawą o in vitro. Senatorowie Prawa i Sprawiedliwości dali popis, jakiego polska polityka nie widziała dawno. Zdecydowanie "najlepiej" wypadł w tym przedstawieniu pan senator Kogut, który mówił to co mówił bez żadnych zahamowań.

Kilka cytatów z pana senatora:

"Tak że, Państwo Drodzy, trochę ostrożnie. Jak w Holandii zaczęto wprowadzać ogromną przemoc, eutanazję, to okazało się, że starsi ludzie z Holandii chcą uciekać do Polski, żeby nie byli zabijani zastrzykami. W związku z tym ja nie chcę, Państwo Drodzy, nikogo obrażać, ale będę bronił polskiej rodziny, bo ta rodzina naprawdę jest zagrożona tymi konwencjami, tymi tylnymi drzwiami…"

"Co jest główną przyczyną niepłodności, bo wydaje mi się, że jedną z przyczyn jest to, że młode kobiety chcą robić kariery, w wielu przypadkach stosują aborcję i środki koncepcyjne"

Niewiele gorzej zaprezentowała się pani senator Czudowska, która mówiła:

"Trzeba zastosować wymuszony onanizm. Bariera wstydu jest tak duża, że niektórym mężczyznom proponuje się oglądanie obrazów pornograficznych"

"Ma Pan jakieś informacje o wykorzystaniu embrionów w przemyśle kosmetycznym"?

Czym te wypowiedzi różnią się od występów kabaretowych prezentowanych w mediach publicznych? Tym, że kabareciarze za swoje występy nie biorą pieniędzy od podatników.

PS. Będąc jesienią przy urnie wyborczej warto pamiętać, że w wyborach do Senatu obowiązuje popularna ostatnio ordynacja jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW). Dobrze się zastanówmy kogo wybieramy na swojego przedstawiciela w Senacie RP.