Wielu pyta "Gdzie jest Antoni Macierewicz?" Odpowiedź jest prosta, pan Antoni po cichu został usunięty z pierwszego rzędu polityków PiS, ponieważ sondaże są sprzyjające, obecność pana Macierewicza mogłaby to zmienić.

REKLAMA

Tak było do wczoraj, kiedy to uznany ekspert od badania katastrof lotniczych zabrał głos w sprawie kontrowersyjnego nagrania, które przedstawia separatystów, przeszukujących rzeczy ofiar katastrofy malezyjskiego samolotu zestrzelonego rok temu. Wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości mówił na antenie Telewizji Republika:

logo
http://telewizjarepublika.pl/macierewicz-o-bezspornej-analogii-zestrzelenia-mh17-do-katastrofy-smolenskiej-rosjanie-od-razu-mieli-dostep-do-czarnych-skrzynek,21673.html

To samo później powtórzył na swoim facebookowym profilu:

logo

W całej sprawie najdziwniejsze jest jednak to, że Macierewicz powołuje się na nagranie prorosyjskich separatystów, którzy otwarcie popierają politykę Kremla. Czyżby wiceprezes PiS o tym nie wiedział? To nie pierwszy raz gdy Macierewicz po cichu korzysta z rosyjskich źródeł. Jeden z jego najbliższych współpracowników - profesor Binienda - swego czasu posiłkował się zdjęciami skrzydła tupolewa, które pochodziły z rosyjskiego bloga, podobnie zresztą jak większość "sensacyjnych" zdjęć, które ujawnia czasami poseł Macierewicz.

Ciekawe, skąd u posła Macierewicza takie zaufanie do ludzi działających na polecenie Kremla.