Wielu pyta "Gdzie jest Antoni Macierewicz?" Odpowiedź jest prosta, pan Antoni po cichu został usunięty z pierwszego rzędu polityków PiS, ponieważ sondaże są sprzyjające, obecność pana Macierewicza mogłaby to zmienić.
Tak było do wczoraj, kiedy to uznany ekspert od badania katastrof lotniczych zabrał głos w sprawie kontrowersyjnego nagrania, które przedstawia separatystów, przeszukujących rzeczy ofiar katastrofy malezyjskiego samolotu zestrzelonego rok temu. Wiceprzewodniczący Prawa i Sprawiedliwości mówił na antenie Telewizji Republika:
To samo później powtórzył na swoim facebookowym profilu:
W całej sprawie najdziwniejsze jest jednak to, że Macierewicz powołuje się na nagranie prorosyjskich separatystów, którzy otwarcie popierają politykę Kremla. Czyżby wiceprezes PiS o tym nie wiedział? To nie pierwszy raz gdy Macierewicz po cichu korzysta z rosyjskich źródeł. Jeden z jego najbliższych współpracowników - profesor Binienda - swego czasu posiłkował się zdjęciami skrzydła tupolewa, które pochodziły z rosyjskiego bloga, podobnie zresztą jak większość "sensacyjnych" zdjęć, które ujawnia czasami poseł Macierewicz.
Ciekawe, skąd u posła Macierewicza takie zaufanie do ludzi działających na polecenie Kremla.
