Adam Hofman z PIS każe Platformie Obywatelskiej przeprosić za to, że wykorzystując płacz posłanki Sawickiej wygrała wybory w 2007 roku. Ma rację. I nie ma, nie ma, bo warto, należy pójść dalej.

REKLAMA

Oto moja propozycja przeprosin, które naród powinien złożyć PIS-owi.

- Przepraszamy PIS za to, że nie dostrzegliśmy geniuszu w pomyśle IV RP. Po prostu nie dorośliśmy odpowiednio szybko do tej fantastycznej idei.

- Przepraszamy, że za mało entuzjastycznie odnosiliśmy się do bliźniaczych rządów w Polsce. A przecież był to genialny pomysł na podział władzy tak, by zachowała ona jedność i rodzinne oblicze.

- Przepraszamy, że nie zrozumieliśmy na czas sensu idei permanentnej, ogólnonarodowej lustracji.

- Przepraszamy, że wykazaliśmy się sztuczną empatią współczując Barbarze Blidzie i jej rodzinie. To Blida była katem, służby IV RP były ofiarą.

- Przepraszamy, że nie doceniliśmy wartości koalicji z Samoobroną i z LPR, sojuszu wszystkich patriotycznych i postępowych sił narodu.

- Przepraszamy, że nie doceniliśmy serdecznych więzi ojca dyrektora i Pana prezesa, kolejny dowód naszej małości i braku wyobraźni.

- Przepraszamy, że nie zrozumieliśmy, iż przejęcie TVP przez PIS jest poszerzeniem wolności słowa.

- Przepraszamy, że w pierwszym momencie nie zrozumieliśmy, że w Smoleńsku doszło do zamachu.

- Przepraszamy, że uznaliśmy Pana Macierewicza nie za wspaniałego patriotę, ale za oszołoma.

- Przepraszamy, że mieliśmy wątpliwości do do tego, iż Komorowski i Tusk to zdrajcy.

- Przepraszamy, że PIS przegrało przez nas niezasłużenie sześć kolejnych wyborów.

- Przepraszamy, że nie rozumieliśmy, iż Polska to kondominium, a prześladowani patrioci muszą działać w podziemiu

- Ja sam osobiście przepraszam Pana prezesa, że kilka dni przed ostatnimi wyborami zadawałem mu pytania, których nie znał i traktowałem go jak zwykłego polityka, a nie bożka, przez co mogłem nieświadomie utrudnić zdobycie przez niego należnej mu władzy.

Ta lista jest krótka, stanowczo za krótka. Uprzejmie proszę o jej uzupełnienie. Mamy wobec PIS wielki dług wdzięczności, nie raz i nie dwa okazywaliśmy się jednak niewdzięcznikami. Czas za to przeprosić, poprosić o wybaczenie i obiecać poprawę.