
Wiek XX był jednym z burzliwszych okresów w naszych dziejach. Po doświadczeniu okrucieństw dwóch Wojen Światowych wydawało się, że ludzkość przekonała się, iż siła i przemoc nie są dobrymi środkami do rozwiązywania konfliktów. Gdy wiek chylił się ku końcowi na Bałkanach ludzie jakby o tym zapomnieli, a niebo nad nimi spowiły krwawe obłoki. Nikt nie przypuszczał, że u progu nowego tysiąclecia w Europie znów dojdzie do tragicznych wydarzeń. Wzrok świata skupiony był na Jugosławii i na jego oczach dokonywał się jej upadek.
Organizacja Narodów Zjednoczonych powołana po II Wojnie Światowej specjalnie do utrzymywania ładu i pokoju na świecie musiała zabrać głos. Musiała zaangażować się w rozwiązanie konfliktu i powstrzymać rozlewu krwi. Wówczas zwrócono się do Tadeusza Mazowieckiego, który był postacią znaną i cenioną na arenie międzynarodowej za wkład w walkę o wolność, będącą symbolem przemian w Polsce i krajach Europy Środkowej. Zwrócono przede wszystkim uwagę na jego pokojowe rozwiązywane sporów, co wiązało nadzieje na odniesienie sukcesu również w tym regionie. Z ramienia Komisji Praw Człowieka ONZ został Specjalnym Sprawozdawcą mającym za zadanie zbadanie spraw związanych z łamaniem praw człowieka w czasie konfliktu.
Wizytował we wszystkich republikach jednak to w Bośni i Hercegowinie spotkał się z najbrutalniejszymi przypadkami łamania praw człowieka.
Świat obiegły zdjęcia wycieńczonych ludzi stojących za drutami obozów koncentracyjnych, spalonych domów we wsiach i miastach, ostrzeliwanych świątyń, komunikaty o gwałceniu kobiet i zabijaniu dzieci Pojawiło się złowrogie określenie „czyszczenie etniczne”. Byłem jednym z wielu, którzy zadawali sobie pytanie co się tam dzieje i dlaczego? Czy rzeczywiście nie można zatrzymać tej spirali nienawiści i zbrodni? – mówił o pierwszych doniesieniach Mazowiecki.
Przez 3 lata pełnienia swojej misji, od 1992 do 1995 roku, opublikował 18 raportów dokumentujących wydarzenia, których był bezpośrednim obserwatorem. Od samego początku chcąc powstrzymać wzajemną agresję i zaprzestać cierpieniu cywilów napotykał się z wieloma absurdami świadczącymi o złej, zbiurokratyzowanej do granic możliwości organizacji ONZ-u. Do dziś ilustracją tej niemocy pozostaną błękitne hełmy, żołnierze obserwujący bestialstwo wojny, którzy nie mogli pomóc ofiarom, bo ni mieli takiego uprawnienia. Mandat upoważniał ich do użycia broni tylko wtedy, gdy oni sami byli zagrożeni. W obliczu tych i wielu innych działań (a raczej ich braku) Tadeusz Mazowiecki zrezygnował z pełnienia swojej funkcji. Raporty jego autorstwa cytowane były na całym świecie, obnażały bezradność społeczności międzynarodowej i wskazywały na odpowiedzialność za brak pożądanych efektów. Do dziś w tym regionie Mazowiecki ma wielu zwolenników ceniących go za uczciwość, za to, że opowiadał się po stronie uciśnionych i sprawiedliwie oceniał agresorów i ofiary.
[…]cierpienia i ofiary są po wszystkich stronach. Także akty zbrodnicze dokonywane były po wszystkich stronach – podkreślał Tadeusz Mazowiecki.
Odwaga i działanie w zgodzie z własnym sumieniem przysporzyły mu wielu przychylnych ludzi i złożyły się na wielki format polityka światowej klasy. Kończąc misję Specjalnego Sprawozdawcy ONZ, Mazowiecki powiedział:
W Bośni ważą się losy międzynarodowego porządku i podstawowych zasad, na których ufundowano cywilizację. Nie jestem przekonany, że punkt zwrotny, na jaki liczyliśmy, nadejdzie, dlatego nie mogę dłużej uczestniczyć w pozornej tylko misji ochrony praw człowieka.
Mateusz Lewandowski
Cytaty pochodzą z:
Raporty Tadeusza Mazowieckiego z byłej Jugosławii. Poznańskie Centrum Praw Człowieka Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, Poznań-Warszawa 1993
Fragment listu skierowanego do Sekretarza Generalnego ONZ, Genewa, 27 lipca 1995
--- 27 lipca 1995 roku Tadeusz Mazowiecki zrezygnował z funkcji Specjalnego Sprawozdawcy Komisji Praw Człowieka ONZ w ramach misji pokojowej w byłej Jugosławii. Był to protest przeciwko nieskutecznej polityce i działaniom Organizacji Narodów Zjednoczonych na terenie Bałkanów w latach 1992-1995. ---
