
Trudno się nie zgodzić z Witoldem Gombrowiczem, Krystyną Jandą i anonimowym tworcą grafiki.
Patriotyzm to dbanie o tworzenie dobrego miejsca na ziemi (czyli patrii), ot proste budowanie, porządek, przyzwoitość, uczciwość, staranność, nowoczesnośc, postęp i wspieranie kultury itd itd.. Co tu dodac? To jest patriotyzm.
A tylko wtedy, gdy powyższe (tworzenie, budowanie, porządek, przyzwoitość, uczciwość, staranność, nowoczesność, postęp i kultura) jest zagrożone, wtedy konieczna jest walka o to (o tworzenie, budowanie, porządek, przyzwoitość, staranność, nowoczesność i postęp i wspieranie kultury).
A tak się wspaniale składa, że żyjemy w czasach, gdy możemy w pokoju i konsekwentnie zajmować się tworzeniem dobrego miejsca na ziemi: budowaniem, porządkiem, z przyzwoitością, uczciwość, starannością, nowoczesnością, postępem i kulturą.
więc cały ten język "kolan", "walki", "upadku", "wroga", "nienawiści" jest cokolwiek "z sufitu" w dzisiejszych czasach, ale czy dziś rozsądne, inteligentne argumenty trafiają do buczących?
To jest właśnie patriotyzm, a może matriotyzm....
