Prezydent Duda prostym ruchem złapał za ogon kilka srok.
- Wrzucił śmierdzące referendalne jajo na boisko Platformy.
- Izba Zadumy i Refleksji musi teraz rozstrzygnąć jego wniosek według podobnych kryteriów, którymi rozstrzygała wniosek Bronisława Komorowskiego.
- Spłacił dług wobec "Solidarności" i tych, co nie chcą posyłać dzieci do szkół. Zrobił to w dobrym stylu – szybko, z konsultacjami społecznymi, zgodnie z prawem oraz interesem partii, która go namaściła.
- Wszystkie głosy pięknoduchów, że to niszczy państwo, że to polityczne, brzmią śmiesznie.
Cóż…, tym, którzy widzą absurdalność zaistniałej sytuacji, pozostaje odwołać się do autorytetu wielkiego, choć nieobecnego Donalda Tuska. W swoim czasie, gdy było mu to na rękę, po prostu zaapelował, aby nie iść głosować...
