Prokuratura w Katowicach, która niechlubnie się wsławiła za czasów Zbigniewa Ziobro swoją służalczością wobec PiS, dzisiaj stawia jakieś zupełnie absurdalne zarzuty szefowi NIK.

REKLAMA

Istotą tych zarzutów jak rozumiem jest to, że miałby on wpływać na obsadę delegatur Izby. Tymczasem artykuł 13 ustawy o NIK przewiduje, że prezes NIK kieruje Izbą i odpowiada za ta przed Sejmem. Jeżeli więc kieruje to dlaczego nie miałby wpływać na obsadę stanowisk podrzędnych? Czy Pan Seremet, który kieruje Prokuraturą (a Prokuratura w przeciwieństwie do NIK nie jest organem Konstytucyjnym) nie może wpływać na obsadę Prokuratur?

Brak możliwości wpływania, nawet jeżeli byłby zapisany w jakimś regulaminie jest sprzeczny z ustawą i Konstytucją. W moim przekonaniu ta sprawa, jak i wszczęcie ostatnie postępowania sprawdzającego w sprawie oszczerstwa wobec Ewy Kopacz pokazuje, że pan Seremet et consortes zupełnie już zrzucili maski i jawnie stają po stronie PiS w kampanii wyborczej. Od lat ostrzegałem, że tak będzie. Dzisiaj mamy pierwszą jaskółkę tej polityki, zwanej 8 lat temu "programem IV RP". Jeszcze nie wygrali wyborów, a ponura praktyka wraca. W moim najgłębszym przekonaniu Sejm powinien odrzucić absurdalne oskarżenia wobec szefa NIK i ze względu na to, że za kierowanie Izbą szef NIK odpowiada przed Sejmem odmówić uchylenia mu immunitetu.

Wpis pochodzi ze strony Roman Giertych - strona oficjalna

, tytuł - od redakcji.