Złoty pociąg? Jakieś zdjęcia podziemne? Roszczenia z całego świata. Też mi coś… Ja mam znalezisko. I to jakie!

REKLAMA
logo

Nie chodzi tu o przedwojenny polski znaczek znaleziony pod więzieniem w Los Angeles.

Cały dzień myślałem o złotym pociągu. Kto go zakopał? Kto wyjawił lokalizację podziemnej bocznicy? Ile może ważyć taki pociąg? Czy złomiarze znajdą go pierwsi? Czy nie warto zgłosić roszczeń tylko do wagonów 1 klasy? Z Karmelickiej skręciłem w Rajską. Idąc po stronie biblioteki zauważyłem wbite w ziemię szkiełko. Takie zwykłe. Poszedłem dalej. Ale zaraz, zaraz… Szkiełko? Takie małe i okrągłe? W ziemi? Wróciłem na 65 metr ścieżki. Szkiełko leży. Na szkiełku coś jest napisane. Najpierw butem, potem patykiem, potem ręką odkopałem małe, szklane, okrągłe pudełko – właściwie mały słoiczek. Na nim napis: NIVEA a pod nim trzy litery K Z S. Wieczorem za pomocą wyszukiwarki internetowej starałem się ustalić pochodzenie słoiczka. NIVEA – wiadomo, krem wyprodukowany przez dra Oscara Troplowitza, aptekarza urodzonego w Gliwicach . Ale co oznaczają trzy litery K Z S ? Poszukiwania w internecie nie dały rezultatu. KZS, KZS… - co to może być? Jak nie ma to nie ma. Siadam i piszę emaila do Beiersdorf AG - producenta kremu, tam na pewno będą wiedzieli co i jak. Pierwsza trudność – email nie dotyczy zmarszczek, cery i kosmetyków od pielęgnacji. Pisze krótko: „mam pytanie o szklane pudełko”. Kilka godzin późnej mam kontakt z osobą odpowiedzialną za sprawy historyczne. Opisuję znalezisko, daję zdjęcia, pakuję wszystko i wysyłam emaila do Niemiec. Następnego dnia przychodzi odpowiedź z Beiersdorf AG – „szklane pudełeczko pochodzi z lat 40. Być może jest to krótka seria pochodząca z poprzedniej fabryki kremu NIVEA w Katowicach. W naszych zbiorach nie mamy opakowań z NIVEA KZS aby ustalić coś więcej”. Słoiczek NIVEA pozostaje tajemnicze. Jak to się stało, że przez tyle lat szklane pudełeczko leżało wbite w ziemię na 65 metrze ścieżki na Rajskiej? Co oznaczają litery KZS? Jak na razie nikt nie zgłosił pretensji do znaleziska.