
Wszyscy golfiści doskonale znają motto angielskich sędziów: „Graj piłkę tak, jak leży i z miejsca, w którym ją znalazłeś. Jeśli nie możesz tego zrobić, zachowaj się fair w stosunku do siebie i innych”.
Gra w golfa to nie tylko taktyka, strategia oraz skuteczność, ale przede wszystkim etykieta, której bezwzględnie należy przestrzegać. Najbardziej istotną rolę pełnią niepisane reguły, które opierają się na takich wartościach, jak fair play, szacunek do rywala, transparentność i uczciwość. W golfie jest to szczególnie ważne, ponieważ sędzią jest właściwie sam zawodnik. Decyzje na polu podejmowane są samodzielnie, a odpowiedzialność za nie ponosi wyłącznie gracz. Od kontroli wyniku jest natomiast współgracz, z którym rywalizujemy o jak najlepszy rezultat. W końcu, prawdziwy gentleman nie kłamie.
– W golfie wszystko jest piękne – przebywanie na świeżym powietrzu, towarzystwo oraz strategia. Ponadto, wymaga odpowiedniego przygotowania. Spacer po polu golfowym stanowi nie lada wyzwanie. Trzeba również pamiętać o przestrzeganiu zasad i etykiecie – mówi Krzysztof Klicki, Prezes firmy Kolporter.
Etykieta golfa stanowi elementarną część tradycji tej dyscypliny. Opisuje „złote zasady” zachowania na polu golfowym, których należy przestrzegać przed, w trakcie i po rozgrywce. Jest to zdecydowanie najważniejsza część gry. Na etykietę składają się: kultura na polu golfowym, pierwszeństwo na polu golfowym oraz dbałość o pole golfowe.
Zawodnicy szczególną uwagę muszą zwracać na bezpieczeństwo. Przed wykonaniem uderzenia, należy sprawdzić, czy w pobliżu lub na linii strzału, nikt nie stoi. Rozpędzona piłeczka jest bardzo groźna. Okrzyk „Fore” oznacza, że leci ona w kierunku osób trzecich. Istotną rolę pełni również szacunek w stosunku do innych zawodników. W obszarze tee powinien znajdować się wyłącznie jeden golfista. W tym czasie, współgracze zachowują ciszę, aby go nie dekoncentrować. Równie ważne jest tempo gry, której nie można celowo opóźniać. Po zakończeniu dołka, gracze opuszczają green i dopiero na następnym tee zapisują swoje wyniki.
– Golf jest podobny do biznesu. Ważne jest, aby zapomnieć wszystkie złe uderzenia na polu golfowym i pomyśleć o przyszłości. Analogie narzucają się więc same – dodaje Marek Tymiński, Prezes Zarządu CI Games.
Nie jest dziełem przypadku, że wielu biznesmenów szuka odskoczni właśnie w golfie. Zbieżność zasad oraz wspólnych wartości wymaga od nich nie tylko maksymalnej koncentracji, ale przede wszystkim przeniesienia dobrych nawyków z biznesu na pole golfowe. Zarówno Krzysztof Klicki, jak i Marek Tymiński rywalizowali w jednym z turniejów eliminacyjnych do wielkiego finału Deutsche Bank Polish Masters. Wynik jest dla nich istotny, lecz równie ważna jest możliwość nabrania dystansu do kluczowych decyzji biznesowych oraz skupienie uwagi na sporcie, który daje wielką satysfakcję.
