Pod względem kulinarnym koniec lata to nasza ulubiona pora. We wszystkich sklepach, na straganach i w ogródkach wielka obfitość owoców i warzyw. Niektóre już się kończą, inne dopiero się zaczynają, obiecując swym wyglądem niezapomniane uciechy podniebienia. Aż trudno wybrać. Czy mamy dzisiaj żegnać się z malinami pod postacią pysznego shake’a z mlekiem z orzechów laskowych, czy może raczej już na serio zaprzyjaźniać się z dyniami? A może po raz kolejny skusić się na carpaccio z buraka – tym razem z dressingiem na bazie oleju sezamowego, imbiru i kurkumy? Trudne to decyzje. I to wabi i to nęci. W końcu daliśmy się uwieść szpinakowi.

REKLAMA

Na początku sezonu, kiedy jeszcze był młody, delikatny i kruchy, jedliśmy go jako dodatek do sałaty. Ale teraz coraz częściej wykorzystujemy go do najrozmaitszych zapiekanek. Dzisiaj przyrządziliśmy sobie szpinak zapiekany z fetą. Danie to proste i bardzo szybkie, ale wcale nie prostackie. Ma nawet w sobie pewną wykwintność, bo szpinak doskonale łączy się ze słonym smakiem fety, zaś podany w glinianych żaroodpornych naczynkach wygląda na stole wyjątkowo okazale.

Składniki:

½ kg szpinaku 100 g sera feta 1 spora cebula 2-3 ząbki czosnku Oliwa do smażenia Odrobina świeżo startej gałki muszkatowej ½ kieliszka białego wina Pieprz do smaku Starty parmezan do posypania szpinaku

Przygotowanie: Cebulę kroimy w plasterki i podsmażamy na oliwie w dużym rondlu o grubym dnie. Dodajemy drobno posiekany czosnek, wino i dusimy wraz z umytym i osuszonym szpinakiem przez ok. 2-3 minuty. Mieszamy z drobno pokruszoną fetą i doprawiamy gałką muszkatową i pieprzem. Szpinak wykładamy do żaroodpornych naczynek, posypujemy parmezanem i zapiekamy w piekarniku rozgrzanym do 160 stopni aż ser się rozpuści i odrobinę zarumieni.