
Lata prób wydobycia arktycznej ropy kosztowały Shell 7 miliardów dolarów. Koncern uznał, że zasoby nie są wystarczająco duże, by po nie sięgać. Rezygnacja z odwiertów w Arktyce ucieszyła nie tylko Greenpeace, ale także niemal 7,5 mln osób, które podpisały apel o objęcie Arktyki ochroną przed odwiertami i połowami przemysłowymi.
Arktyczny projekt Shella był jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów wydobycia ropy, jaki pojawił się w skali globalnej w ostatnich latach. Shell grał o wysoką stawkę - kładąc na szali nie tylko środki finansowe, ale i własną reputację - i w związku z tym dużo przegrał. Po wstępnym rozeznaniu złóż i możliwości ich eksploatacji koncern doszedł do wniosku, że wydobywać arktycznej ropy jednak nie zamierza. Porażka Shella powinna być przestrogą dla innych firm planujących odwierty w wodach Arktyki.
Pozyskiwanie ropy na dalekiej Północy niesie za sobą ogromne zagrożenie zarówno dla przyrody, jak i mieszkających tam ludzi. W przypadku niekontrolowanego wycieku ropy lub innego wypadku na obszarze, na którym warunki pogodowe są ekstremalnie trudne, przeprowadzenie sprawnej akcji ratunkowej i czyszczenie skażonego obszaru z ropy jest praktycznie niemożliwe.
Środowisko naturalne Arktyki jest jednocześnie unikatowe i bardzo kruche. Oprócz tego, że jest domem dla gatunków niespotykanych nigdzie indziej na Ziemi, odgrywa też niesłychanie ważną rolę w regulowaniu globalnego klimatu. Jednak Arktyka jest w niebezpieczeństwie między innymi z powodu zmian klimatu. W ostatnich 30 latach straciliśmy nawet 75% arktycznego lodu morskiego (według pomiarów objętości dokonywanych w lecie). W miarę jak topnieje lód, koncerny wkraczają do Arktyki, żeby wydobywać ropę, metale szlachetne i żeby poławiać ryby oraz aby skrócić sobie żeglugę przez trasy północne. Niesie to ze sobą zagrożenia takie jak wycieki ropy i innych chemikaliów, zanieczyszczenia, hałas, napływ gatunków inwazyjnych, przełowienie i niszczenie siedlisk.
Greenpeace prowadzi kampanię na rzecz ochrony Arktyki. Można ją wesprzeć podpisując apel o utworzenie rezerwatu na niezamieszkanych wodach międzynarodowych wokół Bieguna Północnego i o zakaz odwiertów arktycznej ropy. Rezerwat Arktyczny to w pełni chroniony rezerwat morski, na którym niedozwolone byłoby wydobycie ropy i prowadzenie połowów na skalę przemysłową. Żegluga morska objęta byłaby ścisłą kontrolą pod kątem wpływu na środowisko naturalne. Tereny, które objąłby Rezerwat Arktyczny, to centralny Ocean Arktyczny, czyli region wód międzynarodowych położonych poza granicą 200 mil morskich od krajów arktycznych.
Apel można podpisać na stronie: www.UratujArktyke.pl
