Weszłam energicznie, jak zwykle miałam tylko chwilę i korzystałam z nadarzającej się okazji.

REKLAMA

- Czy mógłby mi pan dać słuchawki do telefonu? Zostawiłam w samolocie. - Jakie słuchawki ? Ma pani bardzo duży wybór. - Zwykłe standardowe, takie z jakimi ten telefon kupiłam. - Oczywiście, choć one nie są zwykłe, nasze zwykłe są o wile lepsze niż niezwykłe w innych firmach. - Ok. Poproszę. A, i jeszcze głośnik, który połączony przez bluetooth z moim telefonem będzie mi czytał książki, które mam w telefonie. - O, tu ma pani tak duży wybór, że to może potrwać, a widzę że się pani śpieszy. - Dobrze, który mi pan radzi? - Ten działa pod wodą, ten jednocześnie naładuje pani telefon, ten ma budzik i … - Czy pan oszalał? Nie mam zamiaru słuchać książki pod wodą!? - No to ten, jest w średniej cenie a jest naprawdę dobry, jakiej powierzchni jest pomieszczenie w którym pani słucha książek? - Słucham? Małe, ale jestem głucha. Dobrze wezmę ten. A ten laptop…czy…tylko wie pan ja nie mam czasu… - A kim pani jest? Czym się pani zajmuje , bo ten laptop… - Jak to kim ja jestem ?! Aktorką! - Pani jest aktorką? Jakoś pani nie kojarzę. - Ja jestem bardzo znaną aktorką! (śmiech) - A ja jestem bardzo znanym sprzedawcą laptopów. Możemy się wymienić autografami. ( śmiech) - Ok. Poproszę o fakturę. - Dane pani pamięta? - Krystyna Janda… - Miasto? - „Człowiek z marmuru” coś panu mówi? - Nie. - „Przesłuchanie” ? - Nie, zupełnie nic. - Zupełnie nic. Ok. - Powinienem panią znać? - Nie, chyba nie. - Dać pani moją wizytówkę? Jakby miała pani problem z tym sprzętem, powiem pani jak podłączyć. - Solidarność, wie pan co to jest? - Uczyli nas coś w szkole. A dlaczego? - Wie pan… - Opowiedzieć coś pani o tym laptopie? Czy pani się śpieszy? - Wie pan, chyba już się nie śpieszę. Bo po co ja tak się śpieszę? I w ogóle , po co? - No, ja tego nie wiem. Ja wiem tylko dużo o tym laptopie. - Niech pan opowiada.

To było wczoraj w Gdańsku. Dobranoc ojczyzno.

*** Szanowni Państwo, przeczytałam Państwa komentarze po wczorajszym wpisie i jest mi przykro ale po raz pierwszy muszę jednak napisać i ja komentarz do mojego nocnego wpisu. Pewnie to wynik mojej nieudolności przekazu. Pierwszy raz zostawiłam sam dialog bez komentarza od autorskiego i wyszły z tego same nieporozumienia.

Cała wizyta w sklepie była miła, młody człowiek kompetentny, zdziwienie że mnie nie zna, nawet kiedy podałam nazwisko skomentowałam śmiechem, cały czas się śmialiśmy oboje, szczególnie kiedy ten młody , dowcipny człowiek, zripostował że jest sławnym sprzedawcą laptopów. Dlaczego w ogóle napisałam ten tekst? Dlaczego to opisałam, nie dlatego że ktoś mnie nie zna, bo to drobiazg, jest takich ludzi pewnie wielu i to naturalna kolej rzeczy, nie gram w serialach nie itd.itd zbulwersowało mnie to, że nie wie co to Solidarność i te dwa znaczące dla historii i opowiadające o historii filmy. Ma 22, lub 23 lata i nie wie gdzie żyje. Ale może dobrze. Zna świetnie świat komputerów i z tego się utrzymuje, pewnie czyta książki science fiction jak wielu młodych ludzi. Jest młody, inteligentny, zabawny, uroczy. Tyle. A ja na pewno nie mam do Niego o nic pretensji, to była refleksja natury ogólniejszej.

Serdecznie Państwa pozdrawiam. Tak to jest zostawić sam dialog. Moja wina. Także wina mojej nieudolności w zapisie. Bardzo przepraszam i dobrego dnia.

Gramy w Lubinie, jutro w Jeleniej Górze, 32 OMDLENIA Czechowa.