Pani Terlikowska poruszyła nabrzmiały problem robienia laski: "Wszystko jest dozwolone pod jednym wszakże warunkiem – wszystko kończymy w kobiecie".
REKLAMA
No, toć sporu między nami nie ma tu wcale! Z tą jedną różnicą, że my - mniej zakolegowani z panem B. niż rodzina Terlikowskich - uważamy, że kobieta to nie tylko przestrzeń od pasa w dół, ale i w górę.
Pomijanie głowy przez p. Terlikowską może być wszakże wytłumaczeniem, skąd się biorą tak osobliwe uszczegółowienia, jakie nam właśnie zaprezentowała.
