Rekruci muszą być sprawni fizycznie, inteligentni oraz politycznie godni zaufania. Podpisują przysięgę lojalności, w której potwierdzają, że wiadomo im o karze śmierci, jaka grozi każdemu, kto zdradzi jednostkę.
Rekruci muszą być sprawni fizycznie, inteligentni oraz politycznie godni zaufania. Podpisują przysięgę lojalności, w której potwierdzają, że wiadomo im o karze śmierci, jaka grozi każdemu, kto zdradzi jednostkę. Fot. Shutterstock.com

„Specjalne przeznaczenie”. Tak, w wolnym tłumaczeniu, nazywa się ta jednostka wojskowa. Jej członkowie prowadzili tajne operacje bojowe na całym świecie i w czasie największych konfliktów militarnych drugiej połowy XX wieku. W czasach zimnej wojny mieli za zadanie przygotować główny atak na Europę Zachodnią. Do dziś budzą strach wśród wojskowych, polityków i terrorystów na całym świecie, a ich szkolenie obrosło w nieprawdopodobne wręcz legendy.

REKLAMA

Przede wszystkim posłuszeństwo

Rosyjski Specnaz (z ros. SPECjalnoje NAZnaczenie) jest całkowicie podporządkowany rozkazom wydawanym przez Główny Zarząd Wywiadowczy (GRU) oraz decydentów z Kremla. Choć oficjalnie są szkoleni do walki ze skrajną przestępczością i fanatyzmem religijnym, to są w stanie posunąć się do wszystkiego, łącznie z działaniami o charakterze terrorystycznym. Trenują najróżniejsze formy sabotażu oraz szkolą się w skrytym zabijaniu wybranych przez dowództwo osób. Od początku wpajana jest im główna zasada: JESTEŚ NAJLEPSZY ZE WSZYSTKICH. JAK NIE MY, TO KTO?

Oprócz całkowitego oddania kierownictwu służb specjalnych w Moskwie, żołnierzy Specnazu charakteryzuje osobiste poświęcenie dla wykonywanych zadań. Słyną z nadludzkiej sprawności fizycznej oraz wyjątkowej brutalności. Ich służba polega m.in. na przenikaniu i rozpoznawaniu w obozie potencjalnego przeciwnika, likwidacji środków nuklearnych, prowadzeniu operacji specjalnych na tyłach wroga, poszukiwaniu i likwidacji grup dywersyjno-rozpoznawczych nieprzyjaciela, sabotowaniu środków łączności i źródeł energii czy też na likwidowaniu baz wojskowych i węzłów komunikacyjnych.

Szkolenie żołnierzy Specnazu

Zachodnia ofensywa

Komandosi Specnazu to mistrzowie zwiadu i dywersji na tyłach wroga. W czasach zimnej wojny mieli za zadanie przygotować się do niszczenia zachodnich sztabów wojskowych oraz punktów łączności, a także do likwidowania głównych polityków i wojskowych wroga. Na celowniku znaleźli się m.in. najwyżsi rangą dowódcy NATO oraz doświadczeni piloci Sojuszu Północnoatlantyckiego, którzy mieli być mordowani we własnych mieszkaniach. Żołnierze Specnazu budowali również dokładne kopie obiektów wojskowych i cywilnych, które miały zostać zaatakowane lub zniszczone (m.in. stanowiska zachodnich pocisków Cruise).

Chcemy naszych ludzi z powrotem!

We wrześniu 1985 r. ekstremiści z Hezbollahu porwali w Bejrucie czterech sowieckich dyplomatów, z których jednego, Arkadego Katkowa, zabili kilka dni później, a ciało porzucili na jednej z ulic miasta. Ambasador Związku Radzieckiego nie zamierzał negocjować z terrorystami. Zwrócił się o pomoc do Moskwy. Do Bejrutu wysłano kilku agentów KGB wraz z paroma komandosami Specnazu ubranymi po cywilnemu. Namierzyli oni najbliższą rodzinę szefa grupy odpowiedzialnej za porwanie dyplomatów, a następnie porwali jego brata. Trafił on w ręce komandosów sowieckich, którzy wykastrowali zakładnika, wyłupili mu oczy, a następnie obcięli głowę. Wycięte narządy płciowe umieścili w oczodołach i ustach zabitego, i tak spreparowaną głowę spakowali i wysłali do odpowiedzialnych za porwanie ludzi. W środku przesyłki umieścili kartkę z napisem: „Chcemy naszych ludzi z powrotem”. Po kilkunastu godzinach sowieccy dyplomaci byli wolni.

Blaski i cienie

Złą sławą Specnaz okrył się podczas dziewięcioletniej wojny domowej w Afganistanie, gdzie zasłynęli nie tyle odwagą w walce z mudżahedinami, co niebywałym okrucieństwem w stosunku do nich. Wiele kontrowersji narosło także wokół operacji antyterrorystycznych, w których Specnaz brał udział. Wystarczy wspomnieć takie akcje, jak atak na Budionnowsk (1995 r.) czy też wzięcie przez terrorystów zakładników w szkole w Biesłanie (2004 r.). Liczba ofiar wśród zakładników była w obu przypadkach znaczna.

Spektakl z dramatem w tle

W październiku 2002 r. miał miejsce atak terrorystyczny na moskiewski teatr na Dubrowce, przeprowadzony przez czeczeńskie komando Mowsara Barajewa. Po 57 godzinach okupacji budynku przez terrorystów do akcji odbicia zakładników przystąpiły oddziały Specnazu. Do teatru wpuszczono gaz usypiający, najprawdopodobniej halotan z rozpuszczonym fentanylem i 3-metylofentanylem, który uśpił zarówno terrorystów, jak i zakładników. Komandosi po wejściu do budynku dobili 40 odurzonych gazem czeczeńskich bojowników strzałem z bliskiej odległości w głowę, w tym również kobiety, które miały na sobie ładunki wybuchowe. Całą akcję uznano za dobrze przeprowadzoną i obwołano ją, jako wielki sukces rosyjskich służb specjalnych. Z tym, że w wyniku zatrucia gazem śmierć poniosło 133 zakładników.

Tajne przez poufne

Po rozpadzie Związku Radzieckiego i pojawieniu się na arenie międzynarodowej Federacji Rosyjskiej działania Specnazu uległy jeszcze głębszemu utajnieniu. Dziś tak naprawdę nie wiadomo, czym zajmuje się ta jednostka specjalna. Jedyny wyraźny akcent jej działalności mogliśmy nie tak dawno obserwować na wschodzie Ukrainy. Zamaskowani żołnierze (nazywani przez media zielonymi ludzikami), pozbawieni jakichkolwiek oznaczeń i stopni wojskowych na mundurach prowadzili partyzanckie, pro-separatystyczne działania przeciwko wojskom ukraińskim.

Do dziś Specnaz to najbardziej tajna formacja Armii Rosyjskiej, a życie komandosów z tej jednostki jest tajemnicą nawet dla ich najbliższych.

Źródło: