
Ilość. Ilość - rzeczy, doznań, pieniędzy, wypoczynku. Im więcej tym lepiej, gdzieś w tym wszystkim gubi się jakość i dziś to chyba tu Jacek Walkiewicz widzi największą różnicę pokoleniową. Pokolenia młodych ludzi, którzy wciąż szukają bodźców do działania, motywacji, pomysłu na rozwój osobisty i zawodowy, prześcigają się w realizacji kolejnych punktów ze swoich czeklist marzeń, celów i potrzeb.
Dziś, według Jacka Walkiewicza marzenia są przereklamowane, zwłaszcza, gdy są materialne. Jedyne co w nich cenne to element tworzenia, ale on nie jest częścią składową każdego z nich. Walkiewicz jest miłośnikiem uważności, sztuki widzenia tego, co się wokół niego dzieje, dostrzegania zależności, i przyznaje, że z jego obserwacji wynika, iż ważniejsze od „widzenia” jest być zobaczonym.
Konsumpcja jest wszechobecna, a ludzie mając wiele możliwości wyboru, poszukują sensu właśnie w sferze wyboru, a nie w codzienności. A to codzienne życie stawia nam największe wyzwania – stwierdza w wywiadzie dla miesięcznika „Benefit”.
Cały wywiad z Jackiem Walkiewiczem można przeczytać
Katarzyna Patalan
