Marta Daniło aktywizuje mieszkańców i mieszkanki wsi
Marta Daniło aktywizuje mieszkańców i mieszkanki wsi autor: ViralStudio

Stereotypy o prostych ludziach ze wsi to przeżytek. Dziś lokalną społeczność tworzą dobrze wykształceni rolnicy, ale i notariusz, prezes dużej firmy oraz stomatolog. Nie zmieniło się jedno: mamy tę samą potrzebę przynależności i pielęgnacji tradycji. Działamy tylko trochę inaczej.

REKLAMA

Niewielkie społeczności stanowią idealne podłoże do piastowania tradycji i zwyczajów, do przekazywania ich z pokolenia na pokolenie. Łatwiej tu pielęgnować więzi międzyludzkie; jedności sprzyjają mieszkanie na niewielkim obszarze, wzajemne zależności, wspólne potrzeby, podobne możliwości.

Życie na wsi zakłada współistnienie, potrzebę bliskości i przynależenia do społeczeństwa, bo tu nie żyje się „tylko dla siebie”. Nie zamykamy się w swoich czterech ścianach. W małej społeczności trudniej jest przejść obojętnie obok czyjejś krzywdy czy potrzeby, trudniej jest nie zauważyć drugiego człowieka. Łatwiej jest za to spojrzeć na swoje człowieczeństwo, a także pełniej doświadczyć życia w holistycznym jego ujęciu – ze spokojem, wesołością, równowagą między duchem i ciałem.

Społeczności lokalne słyną z gościnności i uprzejmości na co dzień, bycia pomocnym wobec siebie wzajemnie. Życzliwe, optymistyczne nastawienie do ludzi, życie osadzone na tradycyjnych wartościach i „wolniej płynący czas” to coś, czego zazdroszczą nam mieszczanie. Zrzeszamy się i wspieramy, jak tylko jest taka potrzeba. Spotykamy się na zebraniach wiejskich, w których uczestniczą prawie wszyscy mieszkańcy wsi.

Jesteśmy w stanie wspólnie zachęcać się do aktywności i podejmować razem ważne decyzje, które mają wpływ na nasze losy. Umiemy bez reszty oddać się zabawie – jak podczas rajdu 4x4 „kobiety na traktory”, ale i uczulamy na ważne kwestie, jak choćby potrzebę regularnych badań profilaktycznych.

Takich organizacji, jak nasze lesznowolskie Koło Gospodyń Wiejskich, mniej lub bardziej sformalizowanych, przybywa. Należą do nich młode, aktywne, kreatywne kobiety. Wspólne pisanki lub ozdoby świąteczne, pieczenie ciast, tarcie chrzanu to tylko część naszych aktywności. Przeplatamy je sportem, wspólnymi lokalnymi imprezami, spotkaniami o charakterze kulturalnym, nie odbiegającymi od tych organizowanych w mieście.

Głęboko wierzę, że lokalna, oddolna aktywność, realizowana przez współczesne wersje Kół Gospodyń Wiejskich (gospodarzy też zachęcamy do działania!), może stanowić istotny wkład w lepszą przyszłość – nie tylko polskiej wsi, ale i całego naszego społeczeństwa. Najważniejsze jest gotowość do tego, by łączyć wszystkie dobrodziejstwa płynące z wiejskiego życia z nowoczesnością w taki sposób, aby nikt na wsi nie czuł się wycofany i ograniczony jedynie do „ścian z lasów i łąk” swojego regionu. Włączajmy, nie wykluczajmy.

*** Marta Daniło - prezeska i współzałożycielka Stowarzyszenia Koła Gospodyń Wiejskich Lesznowola. Panelistka X Kongresu Obywatelskiego.