Za sprawą nieocenionej pomocy anonimowych informatorów udało mi się dotrzeć do paru zapomnianych przez „mainstream” specjalistów. Wyrazili zgodę na wykorzystanie swych ponadczasowych wypowiedzi do skomentowania paru bieżących problemów, jednocześnie nie naraziwszy się na przerwanie politycznego milczenia.

REKLAMA

W ostatnich tygodniach przeciętny polski telewidz miał okazję aż do przesytu śledzić zawiłości polityki lokalnej i światowej, przyglądać się pojedynkom rządowo-opozycyjnym, wysłuchiwać komentarzy ekspertów, obserwatorów i omnibusów-na-każdy-temat.

W trwającej ciszy wyborczej nie mogłabym, wzorem wielu wydawców z ramienia czwartej władzy, przedstawić wyboru cytatów kończącej się kampanii wyborczej. Nie jest to moim zamiarem i nie znalazłabym w tym żadnej przyjemności. Jednak dzięki pracy, która wymaga ode mnie odwiedzania placówek oświatowych różnej maści, uświadomiłam sobie oczywisty pozornie fakt, że mam dostęp także do innych kanałów, nie tylko publicystycznych czy informacyjnych. Za sprawą nieocenionej pomocy anonimowych informatorów udało mi się dotrzeć do paru zapomnianych przez „mainstream” specjalistów. Wyrazili zgodę na wykorzystanie swych ponadczasowych wypowiedzi do skomentowania paru bieżących problemów, jednocześnie nie naraziwszy się na przerwanie politycznego milczenia.

Niekwestionowany guru aforyzmów z przyrodzoną sobie skromnością podjął się krótkiego podsumowania przeglądu wypowiedzi różnych osobistości publicznych oraz odbywających się w ostatnich miesiącach debat. Postukawszy się parokrotnie w głowę, rzekł:

Są tacy, co mają rozum, a są tacy, co go nie mają, i już.

Ze zdumieniem też przyjął wiadomość o kontrowersjach wokół powstawania ustawy o związkach partnerskich i potencjalnie koniecznych zmianach w przepisach. Z trudem przychodziło mu wyobrażenie sobie tego procesu, bo, jak twierdzi

miłość się nie pisze, miłość się czuje.

Z kolejnego rozmówcy, podróżnika, który poważanie zdobył bez ściągania butów, trudno było wyciągnąć dłuższe zdanie. Jeden ze słuchaczy w studio powiedział wręcz, że

wydajesz się niesłychanie mądry, dlatego że się nie odzywasz.

Gdy rozgorzała dyskusja dotycząca ukrywania się jednych za drugimi, oskarżeń o przybieranie masek i zarzucaną marionetkowość wypowiadających się pod krawatem tudzież przystrojonych w bransoletki, podróżnik leniwie uniósł wzrok i cichym głosem rzekł:

nigdy nie staniesz się wolny, gdy będziesz kogoś bezgranicznie podziwiał.

Z kolei gorąco zrobiło się, kiedy poruszona została kwestia mowy nienawiści, ostatnio coraz częściej poruszana przez polskie media. Jedna niefrasobliwa wypowiedź sprawiła, że między rozmówcami na moment zawrzało.

-Dzikusy to tylko słowo. Nazwa ludzi. Nieucywilizowanych. - Jak ja? - No, nieucywilizowani, to są tacy, którzy… - Którzy nie są tacy jak ty.

Stąd niedaleko było do omówienia konsekwencji tak zwanego kryzysu uchodźczego. Po wyżej wspomnianym zgrzycie nie doszło już jednak do żadnych nerwowych incydentów, ba, zgromadzeni w studio byli zaskakująco zgodni. Warto odnotować wypowiedź francuskiego szefa kuchni – bynajmniej nieznanego widzom z programów kulinarnych, rzucania talerzami i mięsem na przemian – który zaznaczył:

Nigdy nie pozwólcie, by ograniczało was to, skąd jesteście. Duch nie zna granic.

Ciekawą uwagę wypowiedział też wschodni dostojnik, potomek wysoko cenionego rodu, sięgającego jeszcze perskich korzeni:

Mamy wiele wspólnego: to samo powietrze, to samo niebo. Może gdybyśmy zaczęli szukać punktów wspólnych zamiast różnic… kto wie?

Krótki wykład na temat inżynierii genetycznej wygłosił zapomniany badacz, mimo braku tytułów naukowych niekwestionowany autorytet w tej dziedzinie. Jego zdanie warto przytoczyć choćby w kontekście burzy wokół in vitro czy niedawnego prezydenckiego weta:

Dziś rozumiem, że okoliczności czyjegoś przyjścia na świat są nieistotne; to, kim jesteś, jest determinowane przez to, co robisz z otrzymanym darem życia.

A na koniec zdanie, które, wbrew pozorom, nie zostało zaczerpnięte z żadnego ze spotów wyborczych, choć pasowałoby zapewne doskonale.

Nawet cuda wymagają czasu.

Odautorski dwuwiersz podsumowujący: Gdy medialna papka ponownie szarga ci nerwy, przełącz się na dobranockę, nie wieczorny serwis.

Autorka dziękuje swoim informatorom, którzy pomogli zebrać przytoczone wypowiedzi. Po odbiór drożdżówek proszę zgłosić się osobiście. Tylko w godzinach pozalekcyjnych.