
Taki wynik wyborów daje pewną dozę optymizmu. Miłościwie panujący nie będą mieli przeszkód w realizowaniu obietnic wyborczych a to samo w sobie daje powody do radości. Jako że ostatnie tygodnie obfitowały w konferencje prasowe mające na celu wytłumaczenie jakie są plany, z chęcią będę przyglądał się zmianom.
Oto kilka powodów dlaczego ja nie planuję zmieniać miejsca zamieszkania:
Premiera filmu Killerów Trzech. Cezary Pazura z Januszem Rewińskim znowu w jakże lubianych rolach. Za trzeciego obstawiam Jacka Kurskiego. Przy planowanych nakładach na kinematografię spokojnie pobijemy Bonda.
Mieszkania taniej niż po kosztach. W czasach "Polski w ruinie" udało mi się odłożyć na pierwszą ratę kredytu w złotówkach. Teraz może to już być pół mieszkania.
Darmowe badania genealogiczne. Czy chcę czy nie, dowiem się kogo miałem w rodzinie. Już wiem ale może się okazać że ktoś wie lepiej ale zapomniał o tym donieść.
Dziennikarstwo na nowo. Chcę doświadczyć tego kiedy "niepokorni" zaczną się tytułować jako "pokorni".
Tłumy na lotniskach. Miło będzie widzieć tą rzeszę rodaków wysiadającą z samolotów tanich linii lotniczych.
Ułatwienia w komunikacji miejskiej. Do znacjonalizowanego banku będzie można łatwo dojechać, wystarczy z Alei Kaczyńskiego skręcić w ulicę Kaczyńskiego i dojechać do Placu Kaczyńskiego a wrócić obwodnicą im. Odzyskania Niepodległości 25.10.2015
Zmiana w tonie dyskursu politycznego. Nie będzie żadnego, zostanie za to wprowadzony program "Dwie minuty nienawiści" dla wszystkich. Jako że pracuję w korporacji zaoszczędzi mi to dużo czasu.
Odnowa w duchu społeczeństwa. Jak widać obywatele poszli za głosem przedstawicieli narodowej wiary i niebawem nastąpi zmiana w obyczajach. Upadną producenci zabezpieczeń antywłamaniowych a policja będzie potrzebna tylko do regulacji ruchu i wypadków samochodowych.
ps. od 2006 roku mieszkam pod Londynem. pps. Spodziewam się że nowy gabinet zacznie kadencję od przerobienia sporej ilości praw. Praw Murphyego oczywiście.
